Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Azer na pustym Baku. Czyli ropa nie wszystkim służy [FELIETON]

Małe baryłki ropy na amerykańskich banknotach
I nagle coś pękło. Średnia wzrostu Azerbejdżanu w latach 2016–2025 to - mimo ropy - ledwo marniutki 1 proc.Shutterstock
wczoraj, 21:00

Czy można być całkiem sporym producentem ropy naftowej, nienajgorzej zarządzać jej wydobyciem i mimo to utknąć w pułapce średniego wzrostu? Przy okazji dając się przegonić w rozwoju sąsiadom mniej zamożnym w surowce?

To właśnie przytrafiło się Azerbejdżanowi. To 10-milionowy kraj na Kaukazie Południowym, wciśnięty między Rosję, Armenię, Gruzję, Iran i Morze Kaspijskie. Każdy Polak zna Cezarego Barykę, głównego bohatera „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. Baryka młodość spędził właśnie w Baku, gdzie już wtedy – na przełomie XIX i XX w. – wydobywano ropę na skalę przemysłową. Azerbejdżan do dziś stoi na ropie, produkując 0,5–0,7 mln baryłek surowca dziennie. To mniej więcej taki poziom, jaki mają mniejsi średniacy naftowego klubu – Wielka Brytania, Indonezja albo Ekwador.

Pozostało 87% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.