Dziennik Gazeta Prawana logo

Wasilewski: czy my w ogóle potrzebujemy Gruzji [OPINIA]

Antyrządowe demonstracje w Gruzji
Tłumienie antyrządowych demonstracji w Gruzji w 2025 r.EPA/PAP / DAVID MDZINARISHVILI
wczoraj, 21:00

Warto przestać słuchać rządzących i opozycji, a także rozwiązań suflowanych przez zachodnie gruzińskie marzenia – mają one małą styczność z rzeczywistością i prowadzą do pytania, które zabije każdą strategię: jak nie stracić zainwestowanych środków. Warto natomiast rozważyć, do czego – i czy w ogóle – Gruzja jest nam potrzebna? - zastanawia się analityk Karol Wasilewski.

Jesteśmy dwie minuty od dyktatury – rozpoczął swój rytuał przedstawiciel gruzińskiej opozycji, którego słuchałem podczas seminarium poświęconego polityce UE wobec tego kraju. Raptem kilka miesięcy temu mówił o pięciu minutach. Teraz przesunął wskazówkę na tarczy zegara, lecz nie zmienił argumentacji: gruzińską demokrację da się jeszcze uratować, lecz Wspólnota ma coraz mniej czasu; Europa musi docisnąć rządzące Gruzińskie Marzenie (GM) i wspierać opozycję – najlepiej finansowo, bo jak wiadomo, bez pieniędzy w polityce ani rusz.

Pozostało 96% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.