Sztuczni i wpływowi. Jak influencerzy AI manipulują ludźmi i zarabiają miliardy
Influencerzy AI są tańsi i pewniejsi od tych z krwi i kości. I bardziej niebezpieczni, bo nie mają skrupułów, za to potrafią stopniowo zyskiwać zaufanie obserwujących, a potem wpływać na ich poglądy i działania.
„Kornelia Nowak, prywatna stewardesa szejka, Dubaj, w razie zainteresowania współpracą – pisz DM”. Na zdjęciu profilowym konta na Instagramie naturalna, młoda dziewczyna, długie włosy, lekki uśmiech. Zwraca uwagę przypięte jako pierwsze zdjęcie z mamą. „Pogodziłam się z rodzicami” – czytamy w opisie. Kornelia to typowa dziewczyna z sąsiedztwa, na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia. Wiele młodych kobiet w wieku 17–30 lat może się z nią utożsamić.
– Jednego dnia latasz do Paryża, drugiego jesteś w Londynie, a wieczorem już w Dubaju. Prywatny jet, zero kolejek, luksusowe hotele. A ja w tym wszystkim, nie ukrywam, czuję się czasem jak w filmie. Ale to nie jest tylko podanie kawy, trzeba wszystkiego dopilnować: catering, wystrój kabiny, jego ulubione kwiaty. Tak, boss ma ulubione kwiaty, a nawet playlisty. Jak coś jest nie tak, pretensje do mnie. I wiecie co? Za to wszystko dostaję 15 tys. dol. miesięcznie – mówi instagramerka w jednym z filmików.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.