Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego wiele spółek opuszcza giełdę

Wall Street
Obecnie na giełdę w Europie i USA wchodzi mniej spółek niż jeszcze kilka lat temu.ShutterStock
wczoraj, 21:00

Dla wielu spółek giełda traci urok. Na koniec 2025 r. liczba podmiotów będących w obrocie w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki była o 2,4 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Największy, 39-procentowy spadek zanotowała niemiecka Deutsche Boerse - pisze Artur Klimek.

Wejście spółki na giełdę w blaskach fleszy było do tej pory ukoronowaniem wysiłków jej właścicieli i monetyzacją posiadanych aktywów. Najczęściej debiut następował w momencie szybkiego wzrostu. Gdy w 1986 r. na parkiecie pojawił się Microsoft, za jedną akcję płacono 21 dol. – obecnie kosztuje ona blisko 400 dol. Po drodze były jeszcze podziały akcji i wypłaty dywidend, co oznacza, że jeden dolar zainwestowany w spółkę na początku dziś dałby kilka tysięcy. Zyskali nie tylko pierwotni właściciele, którzy zachowali pokaźny udział w firmie, lecz także duzi inwestorzy instytucjonalni i drobni ciułacze.

Przypadek Microsoftu nie jest regułą. Wiele spółek giełdowych straciło na wartości, a nawet zniknęło z rynku. Z wejściem na parkiet wiążą się bowiem duże koszty, wiele obowiązków informacyjnych i presja na zarząd, by co kwartał dostarczać coraz lepsze wyniki. Wystarczy spojrzeć na Nvidię. W tygodniu, w którym firma ogłosiła wyniki znacząco przewyższające wygórowane oczekiwania inwestorów, jej akcje spadły o kilka procent. Wskazuje to na trudności w utrzymaniu stabilnej wyceny. Tym bardziej że w samej spółce nic się nie zmieniło.

Pozostało 86% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.