Polityczne soundtracki. Jak dźwięki kampanii kształtują wybory w USA?
„God Bless The U.S.A.”, „American Idiot” czy „Macho Man”? O Biały Dom walczy się też na muzykę, przeboje i artystów.
Kiedy w 1840 r. William H. Harrison walczył o fotel prezydenta USA z Martinem Van Burenem, do jego zwycięstwa niespodziewanie przyczyniła się piosenka. Do Białego Domu poniosło go „Tippecanoe and Tyler Too”, śpiewane na melodię „Trzech małych świnek”, sławiące kandydata jako bohatera bitwy pod Tippecanoe w 1811 r. Eric T. Kasper oraz Benjamin S. Schoening z Uniwersytetu Północnego Teksasu podają, że był to pierwszy raz, gdy udokumentowano siłę oddziaływania muzyki na elektorat w wyborach prezydenckich (choć już 16 lat wcześniej Andrew Jacksonowi w kampanii towarzyszyła piosenka „The Hunters of Kentucky”). Przez dwa kolejne wieki siła ta diametralnie się zwiększyła.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.