Dziennik Gazeta Prawana logo

Duchy nie odejdą. O książce „Przewóz” Andrzeja Stasiuka

książka
<p>W komentarzach świeżo po premierze pojawiało się jak refren stwierdzenie, że Stasiuk zrobił sobie wycieczkę na terytorium Wiesława Myśliwskiego: w stronę powieści mitu, w stronę znaturalizowanego, hieratycznego, historiozoficznie ujętego wiejskiego życia.</p>Shutterstock
22 maja 2021

„Przewóz” to fabularnie antywestern – czy może raczej antyeastern – choć nietypowy, hybrydowy, zamieszkany przez różne inne gatunki, style i inspiracje.

Czerwiec 1941 r. na Podlasiu, nad Bugiem, w miejscu, gdzie rzeka, minąwszy Drohiczyn, skręca gwałtownie na północ. Środkiem rzeki biegnie linia demarkacyjna, oddzielająca strefy wpływów III Rzeszy i Związku Radzieckiego. Na jednym brzegu stacjonują Sowieci, na drugi – przez piaski, wioseczki i zagajniki – nadciągają Niemcy, szykując się do realizacji operacji Barbarossa. Ruchy sojuszniczych, a wkrótce śmiertelnie sobie wrogich armii to osobliwa inwazja nowoczesności.

Pozostało 94% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.