Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska dezinformacja w węgierskich mediach ma się doskonale. Dlaczego? [WYWIAD]

Węgry, zdjęcie ilustracyjne
<p>Ośrodek Studiów Wschodnich jest znaną marką, bardzo szanuję jego pracę. Jest doskonała, sam mam wielu znajomych w strukturach OSW. Ale jest coś jeszcze. Jeśli weźmie się pod uwagę to, co dzieje się w węgierskich mediach, jest bardzo ważne, aby mieć narzędzia do walki z rosyjską dezinformacją.</p>ShutterStock
28 października 2022
aktualizacja 31 października 2022

- Dezinformacja nie występuje stale, lecz falami. Szczególnie kiedy rosyjskie wojska ponoszą dotkliwe porażki. Według mnie jest zdecydowanie w interesie Polski uczynić wszystko, aby promować na Węgrzech narzędzia walki z rosyjską dezinformacją. - mówi Zsombor Zeöld, w latach 2013-2017 attaché prasowy ambasady Węgier w Warszawie.

Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę dwóch Węgrów nieodpłatnie tłumaczy analizy Ośrodka Studiów Wschodnich. Jeden jest naukowcem, drugi byłym członkiem węgierskiego korpusu dyplomatycznego. Spotykamy się w przerwie kolejnego tłumaczenia, które realizuje Zsombor Zeöld (absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Loránda Eötvösa w Budapeszcie i europeistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim).

Jest to raport z przebiegu 223. dnia wojny. Na portalu Válaszonline ukazał się on we wtorek, 5 października.

Kto wyszedł z inicjatywą tłumaczenia analiz na język węgierski? OSW czy ty?

Inicjatorem tłumaczeń był Miklós Mitrovits, który jest polonistą. Tłumaczenia publikował najpierw na swoim profilu na Facebooku. W pierwszym tygodniu zgłosiłem swoją gotowość do włączenia się i podziału pracy. Wówczas OSW publikowało raporty z przebiegu działań wojennych codziennie.

Przez pierwszych 60 dni przetłumaczyliście wspólnie 56 analiz, które opublikowano na Facebooku. Od 25 kwietnia teksty w języku węgierskim są publikowane wyłącznie na Válaszonline.hu, czym szczyci się sama redakcja. Jak doszło do podjęcia tej współpracy? Mieliście problem z dotarciem do mediów, które byłyby zainteresowane publikacją?

Zaczęliśmy się po jakimś czasie zastanawiać, jak dotrzeć do szerszego odbiorcy. Miklós zwrócił się do kilku różnych redakcji z propozycją publikacji, ich nazw nie chciałbym przytaczać. Wszystkie odmówiły. Pomyślałem wówczas, by udać się do Válaszonline.hu.

Pozostało 81% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.