Kangurowanie pomaga nie tylko dzieciom, ale też rodzicom. Jak to działa?
Efekty kangurowania mają zdecydowanie bardziej długofalowy charakter, niż można było przewidzieć
Rozwój nauk społecznych – a przede wszystkim zbieranie szczegółowych danych o osobach od narodzin do starości – pozwala ocenić, na ile trudności w dorosłym życiu są wypadkową wcześniejszych zdarzeń. Z perspektywy rodziców i społeczeństw taka wiedza jest nie do przecenienia. Pozwala rezygnować z błędnych nawyków oraz wprowadzać zmiany, które procentują długofalowo.
Kangurowanie badane w Yale
Praca zespołu Orazia Attanasia (Uniwersytet Yale) dostarcza cennych wskazówek dotyczących rozwoju dzieci. Badacze analizowali losy uczestników programu Kangaroo mother care (KMC), uruchomionego po raz pierwszy w Kolumbii w latach 70. XX w. – jego celem była ochrona dzieci urodzonych przedwcześnie lub z niską wagą. W ramach programu wcześniaki, zamiast trafiać od razu po urodzeniu do inkubatora, co było standardową procedurą, przez pierwsze 24 godziny leżały na klatce piersiowej najbliższego opiekuna (to właśnie pozycja kangura, w której bardzo ważny jest kontakt skóry ze skórą). Z dzisiejszej perspektywy działania podejmowane w ramach KMC nie są może niczym niezwykłym. Okazuje się jednak, że skutki programu mają zdecydowanie bardziej długofalowy charakter, niż można było przewidzieć.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.