Gospodarczy przegląd tygodnia: wyniki budżetu, więcej zgonów niż urodzin, mniej zanieczyszczeń
Rekordowy deficyt budżetowy zawdzięczamy w dużej mierze zmianom w finansowaniu samorządów, które przełożyły się na niższe dochody państwa. Przyglądamy się też trendom demograficznym. Spadek liczby ludności jest niekorzystny sam w sobie, ale przekłada się też na to, że gorzej wypada obraz zmniejszania "śladu węglowego" naszej gospodarki.
Dochody budżetu spadły na życzenie
Ministerstwo Finansów podsumowało wyniki budżetu centralnego za 2025 r. Pierwszy raz od 2015 r. mieliśmy spadek dochodów w ujęciu nominalnym. W dodatku wyniósł on niemal 5 proc. To skutek zmian w finansowaniu samorządów – część subwencji została zastąpiona większym udziałem JST we wpływach z podatków dochodowych. Dotyczy to zwłaszcza PIT. Księgowane przez budżet wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych zmalały w porównaniu z 2024 r. o 70 proc. Były nominalnie mniejsze nawet niż 15 lat wcześniej. Najważniejszy dla budżetu jest VAT. Tu w 2025 r. nastąpił wzrost o 12 proc. (wyższy niż w latach 2022–2023, ale w 2024 r. wpływy z VAT urosły o 18 proc. – efekt wygaśnięcia zerowej stawki na produkty spożywcze). ©Ⓟ
Coraz większy ubytek naturalny
W 2025 r. mieliśmy niespełna 406 tys. zgonów. To najmniej od 2017 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Na tym jednak koniec dobrych wiadomości z dziedziny demografii. Mniejsza liczba zgonów to po części efekt utrzymującego się od ponad dekady trendu spadku liczby ludności. Jeśli pominąć pandemiczny rok 2021, to w ubiegłym roku ten spadek był rekordowy: zgonów było o 167,7 tys. więcej niż urodzeń. Tych ostatnich zarejestrowano 238,1 tys., o ponad 5 proc. mniej niż w 2024 r. i o ponad jedną trzecią mniej niż dekadę wcześniej. W ciągu 10 lat zmarło niemal 4,3 mln osób, urodziło się o niemal 1 mln mniej. ©Ⓟ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.