Czemu służyło porwanie w historii
Uprowadzenie przywódcy to nic nowego w historii. Od tysięcy lat porwania stanowią stały element wojny i polityki. Służą wywieraniu presji, wymierzaniu sprawiedliwości i… zaspokajaniu ambicji. Nie była od nich wolna także historia Polski.
Ta noc miała zmienić historię Polski. Założono, że wojsko i ludność poderwane przez zryw Szkoły Podchorążych przejmą Warszawę, rozbiją stacjonujące w niej oddziały rosyjskie, a entuzjazm rozleje się na resztę kraju. Ale nic nie poszło, jak należy. Pierwsza zawiodła koordynacja działań. Spiskowcy nie potrafili sprawnie przekazać sobie umówionych sygnałów. Gdy udało się ruszyć do walki, okazało się, że ani mieszkańcy, ani wyżsi oficerowie nie są zainteresowani dołączeniem do rewolucji. Tych pierwszych w końcu zachęcono do pomocy, ale ci drudzy czasami jej odmawiali. Wściekli na nich powstańcy kilku zabili, a zryw wyhamował, zanim miał szansę na dobre się rozpędzić. Było coś, co w tych pierwszych godzinach i dniach mogło go uratować. Porwanie wielkiego księcia Konstantego Pawłowicza Romanowa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.