Kapitalizm na niby? Jak Polska może uniknąć pułapki średniego rozwoju
Polska stoi dziś przed wyborem – nie między rynkiem a państwem, lecz między kapitalizmem zdolnym do rozwoju a jego trwałą namiastką. Ersatz może działać długo i całkiem wygodnie. Problem w tym, że w świecie technologicznej i geopolitycznej rywalizacji na dłuższą metę nie wygrywa ten, kto tylko dobrze imituje - pisze Piotr Arak.
W debatach o kondycji polskiej gospodarki często używa się wielkich słów: modernizacja, doganianie Zachodu, suwerenność gospodarcza, reindustrializacja. Rzadziej pada bardziej fundamentalne pytanie: jakiego rodzaju kapitalizm właściwie zbudowaliśmy? Czy jest to system zdolny do samodzielnej reprodukcji przewag konkurencyjnych, czy raczej konstrukcja zależna od zewnętrznych impulsów, regulacji i politycznych protez?
Pomocne w odpowiedzi na te pytania okazuje się pojęcie ersatz kapitalizmu (ersatz capitalism), sformułowane pod koniec lat 80. XX w. przez japońskiego ekonomistę Kunio Yoshiharę. Choć autor odnosił je do Azji Południowo-Wschodniej, jego intuicje wydają się dziś zaskakująco aktualne także w Europie Środkowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.