Kometa wypuszcza dżety i ucieka
Latem ubiegłego roku w Układzie Słonecznym pojawiło się ciało kosmiczne przybyłe z odległego zakątka Drogi Mlecznej, z miejsca, którego nie możemy bezpośrednio obserwować ani badać. Ale mogliśmy badać tego przybysza, i to z bliska. Kometa 3I ATLAS to bezcenny obiekt, który przynosi nam wiedzę o najdalszych zakątkach naszej galaktyki - mówi astronom z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Z Michałem Drahusem rozmawia Anna Piotrowska
Kiedy w lipcu ubiegłego roku kometa 3I/ATLAS pojawiła się w Układzie Słonecznym, została przez niektórych badaczy obwołana statkiem Obcych. To już trzeci ciekawy obiekt, który od 2017 r. przyleciał do nas z gwiazd. Czy jesteśmy przez kogoś obserwowani?
Dziwne zachowanie 3I/ATLAS to wymysł dziennikarzy mediów brukowych, których teorie podsycają naukowcy mający interesy w wytwarzaniu sensacyjnej otoczki wokół komety. Mam na myśli przede wszystkim astrofizyka z Uniwersytetu Harvarda Aviego Loeba, który opublikował kilka książek poruszających kwestię przelotów statków obcych cywilizacji przez Układ Słoneczny. Robienie zamieszania wokół tego typu obiektów leży w jego finansowym interesie. Nie ulegajmy jednak teoriom bez podstawy w faktach. Obiekt 3I ATLAS w żadnej mierze nie jest ciałem dziwnym, za to jest niezwykle interesujący pod względem naukowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.