Czynić dobro z dobrym skutkiem. Jak uprawiać filantropię?
Filantropem może zostać każdy. Ale nie każdy wie, jak pomagać i komu, i potrafi wydać duże pieniądze. Jak więc spowodować, by filantropia stała się strategią, a nie wydawaniem pieniędzy dla poklasku? Jaką rolę w tej strategii miałoby odgrywać państwo?
Pewna firma szczyci się pomaganiem. Organizuje konkursy dla startupowców i zaprasza inwestorów. Nie zapomina o dzieciach – w Dzień Ziemi pracownicy jeżdżą po podstawówkach i pomagają uczniom w sprzątaniu terenu wokół szkół. Na wsparcie mogą liczyć również najgorzej sytuowani. W jednej z warszawskich dzielnic trzeba było odnowić mieszkanie. Ludzie z firmy chwycili za pędzle oraz młotki i wyremontowali lokal emerytce.
Wyglądało to na niesienie pomocy tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Jednak po każdej tego typu akcji firma zwoływała konferencje albo zapraszała media na te wydarzenia, żeby śledziły, jak przebiega maraton dobroduszności. Można odnieść wrażenie, że sednem jest budowanie wizerunku, pomoc jedynie pretekstem. Jak to się ma do filantropii?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.