Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

KSC: rozpędzona kula śniegowa?

KSC: rozpędzona kula śniegowa?
Polska nowelizacja KSC rozciąga ryzyko przymusowej wymiany infrastruktury na dziesiątki tysięcy podmiotów.Fot. Shutterstock
dzisiaj, 01:00
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jesteśmy świadkami rzadkiego w legislacji paradoksu. Jakby na przekór rodzimemu procesowi legislacyjnemu, 20 stycznia br. Komisja Europejska opublikowała propozycję nowego rozporządzenia, tzw. Cybersecurity Act 2.0 (CSA2).

Dokument ten, mający na celu harmonizację bezpieczeństwa łańcucha dostaw ICT i certyfikacji na poziomie całej Wspólnoty, stawia pod dużym znakiem zapytania sens wielu rozwiązań, które polski projektodawca wciąż próbuje przeforsować. Nowe propozycje sprawiają, że duża część procedowanej w bólach nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) staje się nie tylko anachroniczna, ale wręcz sprzeczna z nadchodzącym nowym ładem prawnym UE.

Bruksela mówi: „sprawdzam”

Projekt nowelizacji KSC od początku przypominał „rozpędzoną kulę śniegową”. Do technicznej i koniecznej implementacji dyrektywy NIS2 doklejano przez lata polityczne przepisy o dostawcach wysokiego ryzyka (HRV – High Risk Vendors). Dziś ta strategia mści się na projektodawcach.

Gdy polski parlament debatuje nad tym, jak dać ministrowi niemal absolutną władzę usuwania sprzętu przez podmioty w 18 sektorach gospodarki, Komisja Europejska (KE) w projekcie CSA2 przedstawiła wizję radykalnie odmienną. Bruksela dostrzegła bowiem to, co eksperci powtarzają od dawna: fragmentacja rynku, w którym router jest „bezpieczny” w Niemczech, ale „zakazany” w Polsce, niszczy ideę jednolitego rynku cyfrowego. Tymczasem CSA 2 zakłada większą precyzję i centralizację bezpieczeństwa łańcucha dostaw.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.