Sztuka rezydowania
Dwory i pałace to obok kościołów podstawowy element architektoniczny tradycyjnego polskiego krajobrazu. Mimo tak zwanego walca historii, który przejechał przez nasze ziemie tam i nazad, przetrwało u nas zadziwiająco dużo, bo kilka tysięcy dawnych rezydencji. Jeśli by kto chciał je zwiedzić, a przynajmniej wszystkie pobieżnie obejrzeć, i tak nie wystarczy mu na to całego życia.
Dlatego musi wybierać, tak jak uczynili to wydawcy tego albumu. Opisane w książce 152 obiekty to najciekawsza część pałaców i dworów zachowanych w naszym kraju. Oczywiście zawsze można się upierać, że pominięto jakiś istotny obiekt zabytkowy, książka nie ma jednak ewidentnych luk, a co ważniejsze, przyjęte w niej ogólne kryteria są czytelne i konsekwentne.
Pominąwszy wyjątek obronnego dworu w Szymbarku, nie znajdziemy tutaj budowli typu zamkowego, choć duża część z nich wykorzystywana była jako rezydencje. Pod hasłem "Nowy Wiśnicz" próżno szukać wspaniałego zamku Lubomirskich, za to dowiemy się o istnieniu - pomijanego zazwyczaj przez turystów - drewnianego dworku Koryznówka, w którym lubił gościć Jan Matejko. W albumie pominięto też pałace i dwory, do których nie wejdziemy, stanowią bowiem zamkniętą własność prywatną (a jest ich już dzisiaj całkiem sporo). Opisywane w książce miejsca to na ogół muzea albo kombinacje muzeów z hotelami: państwowe, gminne, popegeerowskie... Są też rezydencje, jak Kurozwęki w Małopolsce, do których wrócili potomkowie dawnych właścicieli i udostępnili je, przynajmniej częściowo, do zwiedzania. Godzien wzmianki jest przypadek wielkopolskiego Rogalina, odzyskanego przez Edwarda Raczyńskiego, ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie, i przekazanego w darze narodowi. Dziś mieści się tam oddział poznańskiego Muzeum Narodowego.
Obok budowli i założeń parkowych dawnej Polski znajdziemy też w książce poniemieckie obiekty Śląska, Pomorza i dawnych Prus Wschodnich. Również tam, mimo celowych zniszczeń 1945 r. i późniejszych, zachowało się w sumie grubo ponad tysiąc większych i mniejszych rezydencji.
Książka wydawnictwa Carta Blanca nie jest co prawda przewodnikiem, który można łatwo schować do plecaka, jednak jej lakoniczne opisy, poparte niezłymi zdjęciami, mogą być pomocne komuś, kto stawia pierwsze kroki w poznawaniu pamiątek arystokratycznej kultury. Proponuję zacząć lekturę od Ożarowa (s. 240, dziś Muzeum Wnętrz Dworskich), by zobaczyć, jak wygląda prawdziwy polski dwór alkierzowy. Do tego budowany w modrzewiu. Niezmierna rzadkość!
@RY1@i02/2009/222/i02.2009.222.184.007a.101.jpg@RY2@
Pałace i dwory, Carta Blanca 2009
ciekawą narrację;
kompetencje autora;
solidne tłumaczenie i redakcję;
atrakcyjną grafikę;
oryginalny pomysł na książkę
Jacek Borkowicz
jacek.borkowicz@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu