Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Powstanie pierwsza polska fabuła o kibolach

3 lipca 2018

"Skrzydlate świnie" to pierwszy polski film fabularny, który chce zmierzyć się z zamkniętym środowiskiem piłkarskich kibiców. Reżyser Anna Kazejak-Dawid nie poprzestaje na publicystycznym opisie zjawiska, pragnie wejść z kamerą w świat polskich ultras.

Film jest szczególny z kilku powodów. Po pierwsze temat ten w polskim filmie pojawia się rzadko, dotychczas tylko dokumentach "Klatka" i "Najlepsi na świecie". Po drugie o świecie chuliganów stadionowych opowiada kobieta. W dodatku w centrum zdarzeń Anna Kazejak-Dawid też umieszcza dziewczynę. Basia (w tej roli znana z "Dzieci Ireny Sendlerowej" Olga Bołądź) przewodzi grupie kibiców klubu piłkarskiego z małego miasteczka. Jest w niej także Oskar (Paweł Małaszyński), z którego bratem Mariuszem (znany z zespołu Coma Piotr Rogucki) bohaterka się spotyka. Sytuacja się komplikuje, kiedy ich ukochana drużyna wypada z ligi. Oskar ma stworzyć kibicowską społeczność innego klubu.

Dla Anny Kazejak-Dawid "Skrzydlate świnie" to pełnometrażowy debiut fabularny. Wcześniej przygotowała nowelę "Śląsk" w ramach podpisanej do spółki z Janem Komasą i Maciejem Migasem wysoko ocenionej "Ody do radości". Pomysł na ten film zaczerpnęła z krótkiej gazetowej notki o wynajmie kibiców. Po sugestii producenta Michała Kwiecińskiego rozwinęła go w scenariusz wspólnie z Domanem Nowakowskim, który od dawna interesował się tematyką. Nowakowski zaczynał jako dramaturg, autor zrealizowanych w Teatrze TV sztuk "Keczup Schroedera" i "Usta Micka Jaggera". Potem skupił się przede wszystkim na serialach telewizyjnych. Sam wyreżyserował niezależny film "Siedem grzechów popcooltury".

Pojawiliśmy się na planie mniej więcej w środku realizacji filmu. Od razu widać, że Anna Kazejak-Dawid trzyma wszystko twardą ręką. - Tak, nie poklepujemy się po plecach i nie mówimy, że robimy fajny film. Reżyserka wymaga od nas dużego skupienia - potwierdza Olga Bołądź, przygotowując się do kolejnego ujęcia. Cezary Pazura (w filmie gra biznesmena chcącego zarobić na futbolu) konkluduje pracę: - Tutaj nie ma "zlituj się".

- Po prostu mamy strasznie dużo do zrobienia w bardzo krótkim czasie - dodaje sama autorka filmu. - Jest jedynie 30 dni zdjęciowych. Dyscyplina, którą wprowadzam, wynika głównie z pośpiechu.

"Skrzydlate świnie" wykorzystują nośny temat, ale po realizowanym właśnie filmie trudno spodziewać się epatowania przemocą, realistycznie sfilmowanych ustawek stadionowych ani publicystycznego przesłania potępiającego całe zazwyczaj potępiane środowisko. Anna Kazejak-Dawid traktuje efektowne tło wydarzeń jako pretekst dla historii bez mała inicjacyjnej. - Moja bohaterka ma w sobie zarówno siłę, jak i bezradność - opowiada Olga Bołądź. - Nie wie, jak pokierować swoim życiem, szczególnie że w małym miasteczku, gdzie mieszka, do wyboru albo kościół, albo stadion.

W filmie zobaczymy również Eryka Lubosa ("Janosik", "Boisko bezdomnych"), Agatę Kuleszę ("Zamiana", "Mała wielka miłość", "Daleko od noszy"), Karolinę Gorczycę ("Miłość na wybiegu", "Ostatnia akcja"), a nawet... Przemysława Saletę. Autorem zdjęć jest nagrodzony w Gdyni za "33 sceny z życia" Michał Englert.

Film trafi na kinowe ekrany prawdopodobnie wiosną 2010 r.

@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.000.016b.101.jpg@RY2@

Cezary Pazura

Materiały prasowe

Aneta Klemke

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.