Świąteczny wyścig świateł
Zbliża się czas prezentów, karpia w galarecie i choinkowych dekoracji. Są miejsca na ziemi, gdzie świetlne ozdoby wokół domów przybierają formę obsesji
Dla większości z nas Boże Narodzenie jest okazją do spotkania w rodzinnym gronie. Jednak niektórzy traktują świąteczne przygotowania jak wyścig zbrojeń, próbując za wszelką cenę zakasować sąsiadów spektakularnymi dekoracjami. Najlepiej podświetlanymi, grającymi i ruszającymi się jak w Disneylandzie. Obsesja świetlnych zbrojeń dotyka bowiem w największym stopniu Amerykanów - co roku na ten cel idą miliony dolarów. Idą z dymem, chciałoby się powiedzieć w miarę wypalania się kolejnych lampek.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.