Nowe płyty
Już sam tytuł "The Murder of Jesus the Jew" wystarczył, by na The Meads of Asphodel posypały się oskarżenia o antysemityzm. Tymczasem wprost przeciwnie - album jest bezpardonowym atakiem na chrześcijaństwo jako źródło nienawiści. A gdy zostawimy z boku kontrowersje, "The Murder..." okaże się jedną z najciekawszych muzycznych propozycji ostatnich miesięcy. Łączy bowiem ciężar black metalu z muzyką średniowieczną, rockiem progresywnym i orientalną melodyką. Gitarowe riffy przeplata wejściami sekcji dętej, elektroniką, jakiej nie powstydziliby się wykonawcy wytwórni 4AD, albo rytmem charakterystycznym raczej dla zespołów elektropunkowych. Szalone połączenie, ale fascynujące.
@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.196.034b.001.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Ponad 160 minut soulu, nu jazzu i chilloutu na dwóch płytach - wyszła piąta część rozleniwiającej serii sygnowanej przez Stanisława Trzcińskiego. Tradycyjnie miesza się tu klasyka stonowanego grania z chilloutowymi nowościami. Jest Natalie Cole, George Duke i Doris Day, a obok dubowe Thievery Corporation, peruwiańska Novalima oraz francuski Caravan Palace. Trochę szybciej robi się podczas "Nantes" Beiruta i remiksu utworu Jamesa Browna "Sunny". W nowych aranżacjach usłyszymy przeboje "Papa Was a Rolling Stone", "Smells Like Teen Spirit", "Strawberry Fields Forever" i "It''s a Man''s World". Dla tych, którzy lubią to, co już słyszeli, a nie znoszą MTV, płyta idealna. Reszta nie dotrzyma do końca.
@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.196.034b.002.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Po pięciu latach mysłowicki Negatyw wydał swoją czwartą płytę. Grupa Mietalla Walusia oprócz charakterystycznego dla nich niespecjalnie skomplikowanego gitarowego grania idzie w elektroniczne rejony. Momentami zachacza o nowe dokonania Hey. Przykładem chyba najciekawszy na płycie tytułowy numer. Warto zwrócić uwagę na znakomite wydanie digipacku "Virus". Oprócz nowego materiału w okładce pełnej zdjęć i tekstów zespołu znalazła się dodatkowa płyta DVD z koncertem Negatywu nagranym w technologii HD w niesamowitej scenografii Planetarium Śląskiego. Zagrali tam m.in. numer "Amsterdam", od którego zaczęli swoją karierę. "Virusem" Negatyw nie ma się czego wstydzić.
@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.196.034b.003.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Czterech facetów siedzi przy stole. Jeden drapie, drugi stuka, trzeci szoruje po nim rękoma, a czwarty dotyka stołu twarzą. "The Times" nazwał to "niezwykłym muzycznym spektaklem". Gazeta się nie myliła, bo ani to normalni faceci, ani normalny stolik, a efekt porażający. Audiospektakl przygotowała polska eksperymentalna grupa Karbido. "Stolik" to zapis ich niezwykłego koncertu na skonstruowanym przez nich instrumencie - drewnianym stole o unikalnych właściwościach akustycznych. Kto poszukuje w muzyce eksperymentu i nowatorstwa, powinien zobaczyć efekt pracy Karbido z lutnikami, stolarzami i akustykami.
@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.196.034b.004.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu