To być może ostatnie takie kompendium
Prawdopodobnie era wielkich encyklopedii minęła już definitywnie. Zarówno nieskończone źródła w internecie, jak i wymogi coraz większej specjalizacji działają na niekorzyść wielowątkowej, ale ze swojej natury naskórkowej i pobieżnej wiedzy encyklopedycznej oraz leksykonowej. Dlatego drugie, poszerzone wydanie imponującej (1104 strony) "Encyklopedii kina" pod redakcją profesora Tadeusza Lubelskiego, przypomina finałowy taniec na "Titanicu". Nie sądzę, żeby kiedykolwiek w przyszłości pojawiło się w Polsce podobne wydawnictwo.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.