Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wanna czasu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nostalgiczna moda na lata 80. jakby ostatnio przygasała, tym bardziej można zafundować podtatusiałym pożeraczom kinowego popcornu podróż do przeszłości. Powspominają rzewnie, pośmieją się z kiczowatej mody, walkmanów, fryzur, getrów, softmetalowych kapel. I wszystkim będzie miło. Tym milej, że odbywa się ta podróż w towarzystwie trzech facetów w wieku średnim. Wszystkich życie kopnęło w tyłek. Jednego tak mocno, że właśnie próbował popełnić samobójstwo. Tyle że mu się nie udało, a dwaj dawni kumple zabierają go do narciarskiego kurortu, gdzie kiedyś szaleli na całego. Pęta się im pod nogami grubawy nastolatek całe życie spędzający w wirtualnym "SecondLifie". Kurort podupadł, hotel zszedł na psy, na szczęście koledzy wzięli z sobą pokaźny zapas napojów wyskokowych, więc ostra popijawa w hotelowym jacuzzi osładza im konfrontację szarej rzeczywistości z kolorowymi wspomnieniami. Rano okazuje się, że wszyscy lądują w roku 1986. Dokładnie w szalonym dniu, gdy jeden zerwał z dziewczyną, drugi dostał po pysku, a trzeci po koncercie, który przypieczętował kres jego marzeń o karierze muzycznej, poszedł do łóżka z przypadkową fanką. Teraz, by wrócić do teraźniejszości, chcą to wszystko odtworzyć, a nastolatek śledzi ich poczynania, żeby móc się w ogóle urodzić. Oczywiście wszystko idzie nie tak.

Historyjka wprawdzie oryginalnością nie grzeszy, ale klimat retro jakoś ją ratuje. Niezłe są nawiązania do "Terminatora", "Karate Kid" czy "Czerwonego świtu", w tle leci Poison, Bowie i Moltley Crue, w telewizorze Reagan walczy z imperium zła. Słowem wszystko na swoim miejscu. Jednak nie wszystko. Bo humor momentami dość pomysłowo konfrontujący chłopackie fantazje z dorosłymi frustracjami za często przechodzi cienką granicę niestrawności. Za często budzimy się skacowani w klimacie wulgarnej komedii pomyłek, z żarcikami kręcącymi się w okolicy rozporka. Nie śmieszne to, niesmaczne i głupawe, choć zdarza się na szczęście na tyle dużo momentów autentycznie zabawnych, by sobie porechotać, a przy okazji pokrzepić podtatusiałe ego.

@RY1@i02/2010/117/i02.2010.117.196.005b.001.jpg@RY2@

fot. VIVARTO; UIP; MONOLITH

@RY1@i02/2010/117/i02.2010.117.196.005b.002.jpg@RY2@

Wojtek Kałużyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.