W rozpalonej puszce stracę przynajmniej trzy kilo
Zdecydowanie tak. Jeszcze żaden zespół nie startował w pełnym cyklu rajdowych mistrzostw świata tak szybkim samochodem i z tak dalekosiężnymi planami jak mój Dynamic World Rally Team.
Wystartuję w nowej klasie S-WRC, która obejmuje 7 z 10 rund mistrzostw świata. Budżet niezbędny do tego to jakieś 800 tysięcy euro. To sporo pieniędzy, nie tylko na polskie warunki. Będę miał mocnych rywali, ale nie będzie ich tak wielu. Nie wszystkim udało się zorganizować budżet.
Biznes to najtrudniejsza strona tego zawodu. Trzeba umieć zebrać zespół, zaplecze techniczne, przyciągnąć sponsorów. Ja pracowałem na to długo, bardzo chciałem przesiąść się z klasy juniorskiej do samochodów Super 2000. Firma Lotos Paliwa sama się do mnie zgłosiła - to rzadkie zjawisko w dzisiejszych czasach.Za marką Lotos Dynamic przyszły inne - Ford Polska, Red Bull, a bardzo możliwe, że na moim samochodzie pojawią się kolejne logotypy.
Żeby wystartować w S-WRC, trzeba mieć zespół, samochód i zapłacić za zgłoszenie od 50 do 60 tysięcy euro. Kierowca musi to sobie zorganizować od A do Z. Zależnie od tego, jaki ma budżet, wybiera zespół, wynajmuje samochód i obsługę techniczną od wyspecjalizowanej firmy. To jego sprawa, czy pieniądze ma od sponsorów, czy od bogatego wujka. W najwyższej klasie rajdowej WRC kierowcy rzeczywiście na początku płacą za miejsce w teamie fabrycznym. Jeśli mają wyniki, już nie muszą płacić. W końcu mogą dojść do tego, że to zespół im płaci. Wtedy zaczyna się prawdziwe zawodowstwo. Ale nie chcę przez to powiedzieć, że S-WRC ma coś wspólnego z amatorstwem. To w pełni profesjonalna seria.
Gwiazdy są. Moimi rywalami będzie kilku mistrzów świata, choćby Nasser Al-Attiyah, były mistrz w klasie samochodów produkcyjnych znany też z Rajdu Dakar. Patrik Sandell i Martin Prokop, mistrzowie świata Junior WRC. Moim zdaniem to teraz najmocniejsza klasa, ciekawsza od WRC.
Bo przynajmniej pięciu, sześciu kierowców jest w stanie wygrywać rundy. W WRC o zwycięstwo walczą tylko Sebastien Loeb i Mikko Hirvonen, czyli kierowcy teamów fabrycznych Citroena i Forda. Ale to się zmieni, od 2011 roku rywalizacja będzie bardziej otwarta. Samochody WRC zostaną zastąpione przez Super 2000 ze zmienionymi silnikiem. Zamiast 2-litrowego wolno ssącego będzie 1,6 litra turbo. I najprawdopodobniej również ja będę takim jeździł. Starty z najlepszymi są moim marzeniem i celem.
Świetne, zacząłem tam do 3. miejsca w sezonie 2008. Trasy są szybkie i dość równe. Będę miał sporo przyjemności z prowadzenia mojego forda fiesty. Oby tylko nie było za gorąco.
Nie ma i nawet okien nie można otworzyć, są z pleksi, zamontowane na stałe. Mały wlot powietrza na dachu niewiele daje. Samochód staje się rozpaloną puszką. Staram się cały czas pić, ale i tak po rajdzie wysiadam 3 - 4 kg lżejszy.
@RY1@i02/2010/045/i02.2010.045.000.0016.001.jpg@RY2@
Dynamic World Rally Team
Michał Kościuszko
(ur. 1985), kierowca rajdowy, wicemistrz świata 2009 w klasie Junior WRC
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu