Wielki powrót mrocznych romantyków
Żadna ich dotychczasowa trasa nie obfitowała w tyle dramatycznych wydarzeń. Ostatnia płyta podzieliła krytyków i fanów. Mimo to dwa łódzkie koncerty Depeche Mode zostały wyprzedane kilka miesięcy temu.
Dzisiaj i jutro około godziny 21 w łódzkiej hali Atlas Arena David Gahan i spółka wystąpią w ramach trasy "Tour of the Universe" promującej ich ostatni, dwunasty album "Sounds of The Universe". Zaledwie po pierwszym koncercie Depeche Mode w Luksemburgu w maju 2009 zaczęła się zła passa tria. Pojawiła się informacja o śmierci ojca klawiszowca Andy’ego Fletchera. Zaraz po niej fani i sam zespół przeżyli kolejny dramat. Tuż przed trzecim występem na trasie w ateńskim Terra Vibe Park wokalista Dave Gahan został zabrany do szpitala. Po kilku dniach spekulacji okazało się, że Gahan po silnym nieżycie żołądka i jelit musi poddać się operacji. W sumie zespół był zmuszony odwołać 13 koncertów, w tym warszawski. Powrócili 8 czerwca w Lipsku. Jednak po kilku tygodniach odwołane zostały kolejne występy. Przyczyną było naderwanie mięśnia łydki przez Gahana. Zespół zdecydował się jednak przedłużyć "Tour of the Universe" o kilka tygodni i zagrać w miejscach, które z powodu choroby Gahana opuścili.
Na dwa łódzkie występy fani szykują specjalną akcję. Na stronie www.akcja.dmuniverse.pl można przeczytać o szykowanych aż sześciu niespodziankach dla zespołu. Powoli stajemy się zresztą specjalistami w szykowaniu tego typu akcji dla artystów grających w Polsce. Zaskoczyliśmy m.in. Madonnę i U2. Podczas koncertu Depeche Mode fani będą puszczać balony, śpiewać fragmenty utworów i zapalniczkami oraz telefonami rozświetlać halę. Sam zespół nie ukrywa, że lubi grać w Europie Wschodniej, choć taka popularność jest dla nich zagadką. W USA nie wypełniają już kilkunastu stadionów podczas trasy , a w Wielkiej Brytanii ich przeboje nie lądują w czołówce list przebojów. - Często próbowaliśmy dojść, dlaczego tak dobrze nas przyjmują w Niemczech i w byłych krajach bloku wschodniego, ale nie znamy odpowiedzi. Nie wiemy, czy dlatego że graliśmy tam koncerty przed upadkiem komunizmu, gdy większość zespołów nie jeździła w tamte strony - mówił w jednym z wywiadów Martin Gore.
Tej fanatycznej miłości nie zepsuła nawet nie najlepsza według wielu krytyków, ale też samych fanów, płyta "Sounds of the Universe". Ci, którzy wybierają się na koncert, czekać będą przede wszystkim na przeboje sprzed lat: "Enjoy the silence", "Personal Jesus", "Walking in my shoes" i "Never let me down again", przy których podczas wszystkich koncertów faluje cała publika. Przed łódzkimi występami jako support zagra angielska grupa techno-popowa Nitzer Ebb.
@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.000.015b.001.jpg@RY2@
Fot. Anton Corbijn EMI Music Poland
Na koncert Depeche Mode czekają tysiące fanów
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu