Taranowała rywalki, aż sama dała się staranować
W Australian Open Agnieszka Radwańska szła do przodu jak taran. Aż do trzeciej rundy, w której sama pozwoliła się staranować. Grająca z silną rotacją Francesca Schiavone pokonała ją 6:2, 6:2.
- Agnieszka zagrała w sobotę swój najgorszy mecz przynajmniej od roku. Po porażce każdy chce wiedzieć, dlaczego tak się stało. Styl gry Schiavone po prostu bardzo jej nie odpowiada. A już wyjątkowo groźna Włoszka może być na takiej wolnej nawierzchni jak w Australii. Piłka leci wysoko nad siatką, ma wysoki kozioł, wybija rywalkę z rytmu - mówił menedżer teamu Radwańskich Victor Archutowski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.