W cztery dni z Chamonix do Zermatt
Był już pan w tym sezonie na nartach?
Oczywiście, od nart i śniegu jestem uzależniony. Sezon zaczynam w październiku lub listopadzie, z reguły w Hintertux. Dolina Tux, w której jest lodowiec Hintertux, oprócz słonecznej, mroźnej pogody w październiku i listopadzie oferuje wyśmienite hotele ze znakomitą kuchnią i doskonałą obsługą. Są tam wspaniałe warunki do biegów dystansowych i pierwsza możliwość jazdy pozatrasowej w sezonie. Szczególnie polecam zjazd z samego szczytu pod linią kolejki lub zjazd na południową stronę spod szczytu naprzeciwko górnej stacji kolejki.
La Grave we Francji. Jeszcze nie byłem, a jest tam podobno największy pozatrasowy zjazd w Europie i mekka narciarzy szusujących po puchu. Słyszałem o tym od wielu dobrych narciarzy. A miejsce jest mało popularne wśród turystów, ciche i spokojne.
Chamonix. Ma unikalny urok, znakomite restauracje i sklepy ze sprzętem górskim. Można tam spotkać niesamowitą mieszankę ludzi z całego świata. Dojazd nie jest skomplikowany. Do Chamonix tylko 40 minut jazdy samochodem lub 60 minut busem z Genewy. I wreszcie walory narciarskie - wspaniałe trasy. Zjazd z Aiguille di Midi lub z górnej kolejki Argentiere jest co najmniej wybitny. Zrobienie tej trasy na świeżym puchu to jedna z większych przyjemności w życiu.
Do Chamonix jeżdżę od 1998 roku, wtedy po raz pierwszy miałem okazję zjechać lodowcem "Morze lodu". Całodzienna, niesamowita przygoda w zasadzie dostępna dla wszystkich, ale należy dla bezpieczeństwa wynająć przewodnika. W maju 2007 roku przy wspaniałej pogodzie w 7 godzin weszliśmy na nartach na Mount Blanc - narty zostały 300 metrów pod szczytem. Wymaga to już trochę lepszej kondycji i umiejętności technicznych przy zjeździe. Gorąco polecam!
Valdez na Alasce - uważane jest za najlepsze miejsce na świecie do tzw. heliski: polega na dowozie w górę helikopterem. Góry są przeraźliwie białe, mimo relatywnie niskiej wysokości, do 2500 metrów, sprawiają wrażenie bardzo stromych i wysokich. Valdez to port (przy okazji polecam alaskiego łososia), leży na wybrzeżu, przy którym zaczynają się szczyty górskie. Jest tam bardzo specyficzny śnieg, zawiera dużo wilgoci, bo blisko jest ocean. Ale jest tam bardzo silny mróz. W Valdez jeździłem na nartach opatulony siedmioma warstwami bardzo dobrej odzieży. Warunki te sprawiają, że śnieg ten bardzo dobrze klei się do ścian i stoków. Umożliwia to zjazdy w miejscach, w jakich w Alpach mogłaby zejść lawina, a w Tatrach na pewno by zeszła.
Warto spróbować. Można tam spotkać ludzi z całego świata. Latałem i zjeżdżałem m.in. z kapitanem boeinga 747 linii Cathay Pacific z Hongkongu, inżynierem z Japonii, bankierami inwestycyjnymi z Goldman Sachs z Londynu. Grupy są prowadzone przez bardzo doświadczonych, a zarazem znanych amerykańskich i nowozelandzkich wspinaczy przewodników.
Kitzbuehel w Austrii. Nudne, przereklamowane i ma straszliwie płaskie tereny narciarskie. Z przyczyn osobistych i patriotycznych pomijam w tym miejscu Zakopane.
Albumy i przewodniki narciarskie i górskie, rozmowy narciarzami i przewodnikami górskimi, internet.
Najprzyjemniej wspominam Haute Route - jest to przejście skitourowe z Chamonix we Francji do Zermatt w Szwajcarii. Zrobiliśmy je w 4 dni przy genialnej pogodzie.
Zdarzyło się to w St Anton w Austrii. W styczniu zeszłego roku, zjeżdżając przed godziną 16 z jednego ze szczytów, pomyliłem doliny i po dwóch godzinach zjeżdżania na przemian ze zsuwaniem się dotarłem do małej wioski z dwiema zagrodami. Wioska ta była po drugiej stronie masywu. Udało mi się na szczęście zamówić taksówkę. Jazda powrotna liczyła 250 kilometrów. Do St Anton wróciłem na godzinę 22 i na szczęście zdążyłem na kolację. Po tak długim dniu bardzo smakowała.
Hotel Omnia w Zermatt. To jeden z najlepszych w Europie tzw. hoteli butikowych: został zbudowany w i na skale. Wchodzi się doń w centrum Zermatt, ale aby dostać się do recepcji, należy przejechać windą w wydrążonym tunelu w skale. Hotel jest po prostu niesamowity pod względem smaku, jakości i niestety cen - dlatego rekomenduję go na krótki pobyt. Będąc tam, nie wiadomo, czy spędzić cały dzień w hotelu, czy jeździć na znakomitych terenach narciarskich wokół Matterhorn i Monte Rosa.
@RY1@i02/2010/015/i02.2010.015.184.0006.001.jpg@RY2@
Takimi pojazdami rozwozi się gości do schronisk w Chamonix
Mieczysław Pawłowicz
@RY1@i02/2010/015/i02.2010.015.184.0006.002.jpg@RY2@
Tomasz Czechowicz na nartach w Chamonix
Archiwum prywatne Tomasza Czechowicza
@RY1@i02/2010/015/i02.2010.015.184.0006.003.jpg@RY2@
Francja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu