Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Dinozaury w porcelanie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Okolice Ostrowca Świętokrzyskiego naprawdę warto zobaczyć. Większość najciekawszych atrakcji udostępniono turystom w ostatnich latach

Gdyby atrakcje turystyczne klasyfikować tak jak kluby sportowe w piłce nożnej, to Ostrowiec Świętokrzyski z okolicami miałby co najmniej cztery pozycje w ekstraklasie.

Aż trzy z nich powstały w ostatnich latach: największy w Polsce park edukacyjno-rekreacyjny (w jego skład wchodzi m.in. pierwszy w Polsce park jurajski) w nastrojowym Bałtowie i Muzeum Porcelany w Ćmielowie. Do tego jeszcze pięknie położone i ciekawsze niż Licheń sanktuarium maryjne w Kałkowie-Godowie, jedno z pięciu najliczniej odwiedzanych miejsc kultu Matki Boskiej w Polsce (600 tys. pielgrzymów rocznie), w którym do dyspozycji turystów są m.in. domki pustelnicze.

Czwarty i jedyny stary "klub" z okolic Ostrowca w turystycznej ekstraklasie to najstarsza zachowana kopalnia w Polsce, w Krzemionkach Opatowskich, założona 6 tys. lat temu, dziś udostępniona do zwiedzania i reklamowana hasłem - prawdziwym - "starsza niż piramidy". Ale i jej największa atrakcja - podziemna trasa turystyczna - została ukończona dopiero w tej dekadzie.

Sam Ostrowiec to typowe przemysłowe miasto z blokowiskami, bez porywających budowli i miejsc do obejrzenia. Ma dość przyjemny rynek, dawną osadę fabryczną, zwaną Częstocice, z ceglanymi robotniczymi domami z przełomu XIX i XX wieku, ładny modrzewiowy kościółek oraz eklektyczny pałac Wielopolskich, mieszczący dziś muzeum archeologiczne. I to w zasadzie wszystko.

Porywa dopiero Bałtów, oddalony o 15 km od Ostrowca, wciśnięty między skaliste wzgórza. Tutejszy krajobraz bardzo przypomina Jurę Krakowsko-Częstochowską, ale przewyższa ją urodą. W dużej mierze dzięki przyozdobionej wapiennymi skałkami dolinie rzeki Kamiennej. Jeszcze 10 lat temu Bałtów był szerzej znany jedynie w światku naukowym, który frapowały odkryte tu ślady dinozaurów. Gdy na ekrany wszedł film "Park jurajski" Stevena Spielberga, prehistorycznymi gadami zaczęło się interesować mnóstwo dzieci i nastolatków. Mieszkańcy Bałtowa postanowili to zainteresowanie wykorzystać i przy zaangażowaniu prywatnych inwestorów stworzyli pięć lat temu pierwszy w Polsce JuraPark, którego główną atrakcją są naturalnej wielkości odlewy dinozaurów. Przy każdym z nich jest tabliczka z obszernym opisem gatunku. Znajduje się tu także muzeum ze skamieniałościami i kościami dinozaurów, ale także... staw z rowerami wodnymi i plac zabaw, na którym pod piaskiem ukryte są mniejsze odlewy prehistorycznych gadów do odkopywania przez dzieci.

JuraPark to serce wielkiego bałtowskiego kompleksu edukacyjno-rekreacyjnego. Obok jest Zwierzyniec Bałtowski, coś w rodzaju minizoo, w którym na 40-hektarowym ogrodzonym terenie żyją m.in. jelenie Dybowskiego, muflony, daniele, koniki polskie, kozice, lamy i osły. Dzieci oglądają je, jadąc specjalnie zaadaptowanym do tego celu autobusem. Kolejne atrakcje to spływy tratwami po Kamiennej, Kraina Koni, czyli ośrodek jazdy konnej, sztucznie naśnieżany stok narciarski z dwoma wyciągami orczykowymi i trasami (dłuższa ma 570 m). Jest tu także kolejka rollercoaster, ścieżka przyrodnicza w Żydowskim Jarze z autentycznymi odciskami łap dinozaurów, klasycyzujący pałac książąt Druckich-Lubeckich z XIX wieku i wciąż działający młyn wodny, który można zwiedzić. Nic dziwnego, że rocznie Bałtów odwiedza pół miliona turystów.

Jeszcze większą liczbą zwiedzających może pochwalić się sanktuarium maryjne w Kałkowie-Godowie, jedno z najmłodszych w Polsce, z którego rozciągają się przepiękne widoki na Góry Świętokrzyskie, zalew Wióry i dolinę rzeki Świśliny. Jego historia zaczęła się w latach 80. XX w., gdy miejscowi - wbrew woli komunistycznej władzy - wybudowali tu kościół, w którym umieścili kopię obrazu Bolesnej Królowej Polski. W kolejnej dekadzie sanktuarium za sprawą rzutkiego proboszcza, ks. Wali, zaczęło się szybko rozrastać. Powstały tu m.in. Dom Jana Pawła II, wierna kopia groty z Lourdes, domki pustelnicze dla ludzi szukających odpoczynku w samotności. Są tu Panorama Świętokrzyska i Droga Krzyżowa, zwieńczona Golgotą-Martyrologium Narodu Polskiego, wielką budowlą, w której mieści się aż 30 kaplic - każda poświęcona jednej z odsłon polskiego męczeństwa.

Do Kałkowa warto przyjechać, żeby zobaczyć to naprawdę osobliwe gmaszysko. Na szczęście jednak tutejsze sanktuarium nie irytuje tandetnym przepychem, którym ocieka Licheń. Ujmuje tym, że jego nieodłączną częścią jest miasteczko dla dzieci głuchoniemych oraz domy opieki dla starych, zniedołężniałych osób, które wybudowała tutaj Fundacja Sue Ryder.

Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie, pierwsze takie w Polsce, ma jeszcze krótszą historię, bo powstało zaledwie pięć lat temu przy słynnej ćmielowskiej fabryce porcelany, którą założył w 1804 roku kanclerz wielki koronny hrabia Jacek Małachowski. W latach 60. ubiegłego wieku zaczęła ona wytwarzać porcelanowe figurki według nowych, awangardowych wzorów wybitnych polskich projektantów, które odniosły wielki, międzynarodowy sukces i do dziś zaliczane są do największych osiągnięć tzw. rzeźby kameralnej. Figurki te można teraz oglądać w Żywym Muzeum Porcelany.

To jedna z najnowocześniejszych placówek muzealnych w Polsce. Zwiedzający nie tylko na żywo oglądają, jak wytwarza się porcelanę, ale także mogą w tym uczestniczyć, oczywiście pod okiem specjalistów. Wchodzą do największego w Europie pieca (dziś już nieczynnego) do wypalania porcelany, w którym oglądają film o Ćmielowie.

Odwiedzając Ćmielów, warto zobaczyć ruiny zamku nad Kamienną w centrum miasteczka, które zdobią ładne, przedwojenne domy parterowe. To jedna z najstarszych osad w Polsce. Ludzie zaczęli się osiedlać się tutaj już w czasach neolitu. Zajmowali się między innymi wyrobem narzędzi z tzw. krzemienia pasiastego, wydobywanego w niedalekich Krzemionkach. Tamtejsza kopalnia, a właściwie grupa kopalni, należy do największych tego typu obiektów w Europie. Współcześni odkryli ją w 1922 roku. Była świetnie zachowana, składała się aż z czterech tysięcy szybów. Dziś udostępniona jest do zwiedzania jej część w postaci podziemnej trasy turystycznej o długości niemal pół kilometra.

Zobaczyć można także odtworzoną wioskę z okresu neolitu i warsztat krzemieniarski. W 1994 roku Krzemionki zostały ustanowione przez ówczesnego prezydenta Polski Lecha Wałęsę pomnikiem historii, a teraz trwają starania, by wpisać tę unikatową kopalnię na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To wiadomość dla tych, którzy mają wątpliwości, czy to jest faktycznie turystyczna ekstraklasa.

@RY1@i02/2010/005/i02.2010.005.184.002a.001.jpg@RY2@

Ostrowiecki kościół pod wezwaniem św. Michała

Marek Maruszak/FORUM

@RY1@i02/2010/005/i02.2010.005.184.002a.002.jpg@RY2@

Dinozaury okazały się bardzo fotogeniczne

Tytus Żmijewski /FORUM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.