Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Przetwarzanie pamięci

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pierwsza indywidualna wystawa Goshki Macugi w Polsce. Artystka wzięła pod lupę burzliwe dzieje warszawskiej Zachęty oraz ataki i próby cenzurowania artystów po 1989 roku

Zaczyna pracę tym, czym większość artystów ją kończy. Zanim pokaże gdzieś swoje dzieła, nie tylko dokonuje oględzin przestrzeni planowanej pod ekspozycję, lecz także szuka informacji o miejscu, robi wnikliwe kwerendy w archiwach, wertuje magazyny, biblioteki szukania informacji, grzebie w muzealnych lamusach i rupieciarniach ludzkiej pamięci. Zebrane eksponaty - od dokumentów i dzieł innych artystów po opowieści - konfrontuje, przetwarza i miksuje jak didżejka, wydobywając z nich zaskakujący kontekst, nowe narracje i znaczenia.

Ta artystyczna strategia przysporzyła Goshce Macudze rozgłosu. Krytycy przychylni polskiej artystce (rocznik 1967) mieszkającej i pracującej w Londynie okrzyknęli ją kulturową archeolożką, która - tak jak współczesna sztuka - dokonuje nieustannych transgresji oraz roszad i wciela się w różne role: kuratora, kolekcjonera, twórcy, historyka, krytyka. Potwierdzeniem pozycji artystki są nominacja do Nagrody Turnera w 2008 roku i wystawy w prestiżowych galeriach, m.in. Tate Modern.

Jednak nawet oponenci, którzy widzą w Macudze hochsztaplerkę zręcznie posługującą się dorobkiem innych artystów, nie odmawiają tej żonglerce osobnych walorów. Spektakularnym przykładem była wystawa w Whitechapel. Przygotowując się do pokazu, przeszukując archiwa i magazyny, Macuga dotarła do kulis ekspozycji, która odbyła się londyńskiej galerii w 1939 roku. Zaprezentowano w niej "Guernikę" - okazało się, że już wtedy, a nie dopiero po wojnie, obraz Picassa był symbolem o wymiarze politycznym. Wstęp na wystawę, którą już w pierwszym tygodniu odwiedziło 15 tysięcy osób, kosztował symboliczna sumę lub... parę butów, które zbierano dla republikańskich żołnierzy walczących w wojnie domowej w Hiszpanii. Zwiedzający ofiarowali wtedy ponoć 400 par.  

Te odkrycia stały się ideową podstawą ekspozycji. Artystka zrekonstruowała dzieje politycznego uwikłania "Guerniki" - funkcjonującej także w trzech sygnowanych przez Picassa gobelinowych replikach - od antyfaszystowskich manifestacji w latach 30. ubiegłego wieku do próby wykorzystania obrazu podczas konferencji, na której administracja USA uzasadniała konieczność inwazji na Irak.

Przygotowując warszawską wystawę, Macuga wzięła pod lupę burzliwą historię Zachęty, znaczoną m.in. zamachem na prezydenta Gabriela Narutowicza, zastrzelonego przez malarza Eligiusza Niewiadomskiego, oraz dzieje cenzury w sztuce polskiej po 1989 roku. Można więc przypuszczać, że w gmachu przy placu Małachowskiego zobaczymy instalację, której elementami będą dokumenty obrazujące ułańską szarżę Daniela Olbrychskiego na "Nazistów" Piotra Uklańskiego, zniszczenie przez prawicowego polityka instalacji Maurizia Cattelana czy proces Doroty Nieznalskiej.

@RY1@i02/2011/228/i02.2011.228.196.025b.001.jpg@RY2@

Małgorzata Toruńska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.