Dziennik Gazeta Prawana logo

Naiwna Ki pokazuje pazury

29 czerwca 2018

Dwuznaczny film. Z jednej strony trudno nie docenić efektów pracy reżysera, aktorów i ekipy, z drugiej - sama historyjka na kilometr razi fałszem

 "Ki" pretenduje do miana nowoczesnego moralitetu na temat macierzyństwa w wielkomiejskiej dżungli. Końcowy efekt jest nieco pretensjonalny, ale nie sposób "Ki" ignorować. To jeden z niewielu polskich filmów ostatnich lat, który sprawia wrażenie lepiej nakręconego, niż został pomyślany. Z reguły jest odwrotnie: świetne pomysły wyjściowe są redukowane przez reżyserską, operatorską lub aktorską bezradność. W "Ki" kiepski scenariusz zaowocował oryginalną formą opowiadania.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.