Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nie dla mnie rock’n’roll

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dorastał otoczony jazzem, był świadkiem wybuchu rockowej rewolucji. Nat King Cole pozostał jednak poza gatunkami i za to go kochano

Kanał Planete pokaże dokument poświęcony amerykańskiemu pianiście i wokaliście "Niezapomniany Nat King Cole". Znalazły się w nim niepublikowane dotąd archiwalne zdjęcia z koncertów i amatorskich filmów domowych oraz wypowiedzi gwiazd muzyki: Steviego Wondera, Arethy Franklin, OutKast, Harryego Connicka Jr., Harryego Bellafonte, Carlosa Santany, Whoopi Goldberg oraz żony Nata i jego córek.

"Niezapomniany Nat King Cole" to nie tylko historia genialnego muzyka, który nigdy nie zagrał tej samej melodii w identyczny sposób, a dla swojej wytwórni Capitol Records zarabiał 2,5 miliona dolarów rocznie. To także opowieść o bohaterze czarnoskórych Amerykanów. Cole był aktywnym działaczem ruchu praw obywatelskich. W 1948 r. prowadził własną cotygodniową audycję radiową, a w 1956 r. własny program telewizyjny. W tamtym okresie to była sensacja. Aksamitny głos Colea oczarował zarówno czarnych, jak i białych. Single "Nature Boy", "Mona Lisa", "Unforgettable", "When I Fall in Love" leżały na półkach w milionach domów, bez względu na kolor skóry ich mieszkańców. King pierwszy zniósł rasowy podział muzyki. Ogromną karierę zrobił również za granicą. Także z tego powodu, że śpiewał w różnych językach, ucząc się ich fonetycznie - po hiszpańsku, niemiecku, a nawet japońsku.

Cole zmarł na raka płuc w 1965 roku. Jak wspomina jego żona, reporterzy, robiąc wychudzonemu Coleowi zdjęcia na kilka dni przed śmiercią, płakali.

@RY1@i02/2011/175/i02.2011.175.196.005b.001.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.