Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wycieczka złotym maybachem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wspólna płyta Jaya-Z i Kanye Westa ocieka luksusem w każdy możliwy sposób

Świecącą złotem okładkę płyty zaprojektował Riccardo Tisci - dyrektor kreatywny domu mody Givenchy. W teledysku do singla "Otis" wyreżyserowanym przez Spikea Jonzego raperzy rozwalają maybacha wartego kilkaset tysięcy dolarów. Jay-Z i Kanye sięgają po nagrania legend: Curtisa Mayfielda, Otisa Reddinga i Niny Simone. Korzystają z usług królowej rhythm and bluesa Beyoncé. Wsparcia w studiu udzielili im też m. in.: The Neptunes, Swizz Beatz, Q-Tip i RZA. To tylko kilka z luksusów, którymi opływa "Watch the Throne". Dokładając do tego nadmuchane jak zeppelin Hindenburg ego Kanye Westa, dostajemy płytę tyle gwiazdorską, co nierówną. Jay-Z nazwał "Watch the Throne" powrotem do klasycznego hip-hopu ze złotej ery lat 90. Niestety to powrót nie zawsze udany. Podczas gdy bas czaruje w numerze "Niggas in Paris" albo znakomitym "No Church in the Wild" z rytmicznymi klawiszami, kaleczy go banalnymi rymami Frank Ocean. Klimatyczny jest oldschoolowy "Otis" z samplem "Try a Little Tenderness", ale już przepełnione autotuneem "New Day" chce się wyłączyć po kilku sekundach. Stary hip-hop przypomina kawałek "Thats My Bitch", podobny do dokonań Arrested Development.

Jay-Z i West momentami próbują opowiadać o problemach społeczności afroamerykańskiej, ale nie licząc kilku stwierdzeń w stylu "Power to the People", zupełnie im się to nie udaje. Skutecznie za to rymują o luksusie w ich życiu: zakupach w paryskich butikach, najdroższym szampanie, łatwych dziewczynach.

Album ustanowił nowy rekord sprzedaży cyfrowej w USA, znalazł się też na czele wszystkich sklepów iTunesa. Królowie współczesnego hip-hopu na pewno zarobią na nim na kolejne maybachy. My mamy z tego jednak dużo mniej. - Gdy patrzy się na zmiany w muzyce popularnej, widać, jak hip-hop zastąpił rocknrolla wśród młodzieży - powiedział w jednym z wywiadów Jay-Z. Są momenty, że tego żałujemy.

Z tronu na scenę

Szansę zobaczenia jednego z królów będą mieli posiadacze biletów na Coke Live Festival. Kanye West wystąpi w Krakowie w najbliższą sobotę. Przed nim publikę rozgrzeją Editors, Everything Everything i Pablopavo. Na festiwalu warto jednak pojawić się już w piątek. Zagrają wtedy m.in. The Kooks, Interpol i White Lies. Szczególną uwagę warto zwrócić na zespół Everything Everything. Szał na Brytyjczyków rozpoczął się rok temu. Pojawili się wtedy w pierwszej dziesiątce BBC Sound Of 2010. Ich debiutancki indierockowy album "Man Alive" został nominowany do jednej z najważniejszych nagród brytyjskiego przemysłu muzycznego - Mercury Music Prize.

@RY1@i02/2011/160/i02.2011.160.196.025a.001.jpg@RY2@

@RY1@i02/2011/160/i02.2011.160.196.025a.002.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.