Dziennik Gazeta Prawana logo

Serce człowieka sukcesu

1 lipca 2018

"Pan Popper i jego pingwiny" to ciepłe, ale też do bólu schematyczne kino familijne. Ratuje je vis comica Jima Carreya

Jim Carrey umacnia swoją pozycję naczelnego klauna Hollywood. Tytułowa rola w filmie "Pan Popper i jego pingwiny" pasuje jak ulał do emploi aktora, z którym - mimo kilku udanych ról dramatycznych - chyba nigdy nie uda mu się zerwać. Bo i nie ma po co, wszak ze świecą szukać aktora o tak elastycznej mimice i podobnym uroku osobistym. I choć pan Popper w jego wykonaniu to kolejny wygadany arogant, Carrey wciąż potrafi dać tej postaci świeżość i młodzieńczą energię.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.