Muzyka przedmieść
Richard Reed Parry i jego Arcade Fire wciąż w gorączce pracy po zdobyciu Grammy za "The Suburbs". Właśnie nakręcili film ze Spikiem Jonzem
Richard Reed Parry: Spike Jonze wpadł do nas do studia w Nowym Jorku, kiedy nagrywaliśmy partię instrumentów smyczkowych. Posłuchał pierwszych miksów i powiedział, że nasze piosenki kojarzą mu się z dzieciakami, które jeżdżą po osiedlu na rowerach, strzelają do siebie z zabawkowych pistoletów. Spodobała nam się jego wizja i powiedzieliśmy: OK, nakręćmy to.
Klasyczny obraz, wielkie płótno pełne drobnych elementów, wspaniale skomponowane. Win Butler zawsze przykłada ogromną wagę do tekstów, dokładnie opisuje bohaterów i ich historię. A my staramy się nadać temu odpowiednią formę muzyczną. Myślę, że za każdym odsłuchaniem "The Suburbs" odkrywa się coś nowego.
Szkoda, że w epoce iPoda wielu artystów przestało myśleć o nagrywaniu spójnych albumów, które układają się w historię i potrafią wciągnąć słuchacza na dłużej. Z drugiej strony "The Suburbs" nie jest znów takim ciężkim koncept albumem w stylu Pink Floyd.
Nie, chociaż wierzyliśmy, że jest dobra. Zdobycie Grammy było jednak dla nas jakimś szaleństwem.
@RY1@i02/2011/131/i02.2011.131.196.025c.001.jpg@RY2@
Jacek Skolimowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu