Piękna Polska bez przeszłości
Lata 60. to czas, kiedy cały kraj rozjeżdżał się po wielkich budowach PRL, poszukując zarobku. Stachura wybrał ścinanie drzew
"Jest rano. Nowy dzień. Na zrąb właśnie przyszliśmy z leśniczym". Proste słowa "Siekierezady", wydanej równo czterdzieści lat temu, ówczesne dwudziestolatki czytały z zachwytem i nabożeństwem. Chociaż niewielka rozmiarami książeczka Edwarda Stachury napisana była prozą, młodzi trafnie odnajdywali w niej kawał prawdziwej poezji, niezafałszowanej ideologicznymi fanfarami lub natrętną stylizacją. Wyłaniająca się z jej kart Polska to kraj powszedniego piękna, mimo że pozbawiony tożsamości.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.