Zwycięzca nie jest egoistą
Zdaniem Noaha Blumenthala sukces zawodowy i osobisty nie zależy w głównej mierze od tego, jak układa się nam życie, ale od tego, jakie mamy podejście do rzeczy, które nas w owym życiu spotykają. Osoba, która nawet w chwilach zwątpienia i przykrości nigdy nie traci optymizmu, wciąż potrafi starać się ze wszystkich sił, nawet wówczas gdy napotyka trudności, to zwycięzca, w skali dnia powszedniego i w skali całej swojej biografii. Celem autora książki "Myśl jak zwycięzca" jest pomoc w osiągnięciu właśnie takiego stanu mentalnego.
Zwycięzca dnia codziennego, o którym pisze Blumenthal, to osoba, która nie kapituluje wobec życiowych wyzwań, ale wręcz przeciwnie - pozostaje pozytywnie nastawiona i szuka sposobów na pokonanie przeszkód. Nie zawsze jej się to udaje, ale nigdy nie traci poczucia, że jest jeszcze w stanie zrobić coś, co radykalnie - i budująco - odmieni sytuację.
Sekret tkwi bowiem w samej technice myślenia, w sposobach definiowania świata. Można zdecydować się na taki wariant, w którym codzienność będzie miała szare barwy zgorzknienia. Autor proponuje jednak zupełnie inną drogę. Namawia do odrzucenia postawy ofiary i wejścia na drogę zwycięzcy. Każdy bowiem - twierdzi Blumenthal - jest w stanie myśleć zgodnie z tym budującym schematem. Czym on się charakteryzuje? Zdaniem autora zwycięzca potrafi się zdobyć na empatię - wczuć w cierpienie innych, a także zrozumieć ich postawę. Potrafi również skoncentrować się na tym, co posiada, i cieszyć się z tego. Jego atrybutem jest też chęć działania, która bierze się z (bardzo amerykańskiego, dodajmy) przeświadczenia, że każdy jest kowalem swojego losu.
Forma, w jakiej Blumenthal wprowadza czytelnika na tory myślenia zwycięzcy, zasługuje na odrębną uwagę. W przeciwieństwie bowiem do zwykłych poradników nie znajdziemy w tej książce wyliczenia konkretnych problemów oraz rad, jak stawić im czoła. W to miejsce autor przytacza historię życia i kariery pewnego menedżera, zaś wnioski z tej powiastki odbiorca musi już wyciągnąć sam. Bohater przechodzi na kartach książki długą drogę - od syndromu ofiary do triumfu zwycięzcy.
Blumenthal zwraca też uwagę na to, jakimi narracjami o sobie samym dysponuje każdy z nas. Jeżeli myślimy jak ofiara - to skupiamy się na wszystkim, co najgorsze, albo na tym, czego nam brak. Zwycięzca umie zaś kontemplować swój, nawet skromny, stan posiadania. Inny przykład to empatia - troska o innych działa na zasadzie wzajemności: jeśli ja martwię się o kogoś, to będę mógł liczyć na to, że kiedy sam wpadnę w kłopoty, nie pozostanę z nimi całkiem sam.
Na końcu w pigułce autor podsumowuje cechy i zasady, jakimi człowiek sukcesu powinien się kierować, postrzegając świat - i tyle. Nie ma pouczeń, wskazówek, drobiazgowych omówień licznych case’ów. Gdyby Noah Blumenthal chciał napisać typowy poradnik, zapewne udałoby mu się to, bowiem prowadził szkolenia dla ponad 500 firm, w tym dla gigantów z branży farmaceutycznej, mediowej czy reklamowej. Ale nie chciał - i w sumie to brawo za odwagę i niekonwencjonalność.
@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.037b.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.196.037b.002.jpg@RY2@
Frodo Baggins - bohater, który zwyciężył skromnością i empatią
Magdalena A. Olczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu