Wybory wybrakowanego pana Ulrika
Trochę uśmiechu, znacznie więcej smutku. Kino z Norwegii wypracowało własny styl. Czerń życia przełamywana jest gorzką ironią. "Pewien dżentelmen" Hansa Pettera Molanda to wzorcowy przykład strategii tego typu
Moland wywyższa wybrakowanie. Interesują go przeciętniacy. Mają krzywe zęby, nie bardzo wychodzi im seks, nie interesuje ich globalne ocieplenie (zwłaszcza z perspektywy norweskiej zimy) ani spotkania na szczycie. Oni szczytują w zaklętych kręgach własnych fobii, ambicji i natręctw.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.