Europejczyk z wyboru
Prawa się uczył w Wielkiej Brytanii, instytucje unijne zna jak własną kieszeń, był twarzą polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, a teraz pracuje w Banku Rozwoju Rady Europy. Mikołaj Dowgielewicz to przykład jednej z najbardziej błyskotliwych karier w administracji ostatnich lat
Mówią o nim człowiek cienia. W co trudno jest uwierzyć dziennikarzom, z którymi współpracował podczas polskiej prezydencji. - Otwarty i zawsze dostępny - opisują go reporterzy. Aczkolwiek jak zauważa Rafał Trzaskowski, europoseł Platformy Obywatelskiej, który Mikołaja Dowgielewicza zna jeszcze z czasów liceum, ten nigdy nie należał do krzykaczy, którzy zawsze muszą być w pierwszej linii. - Bardziej niż na brylowaniu zależało mu na tym, by mieć wpływ na otaczającą go rzeczywistość. Pamiętam, jak obydwaj konkurowaliśmy na szefa samorządu w liceum Reja. Wygrałem, ale Mikołaj się nie obraził, tylko nadal aktywnie uczestniczył w pracach samorządu i negocjacjach z dyrekcją szkoły. Już wtedy był w tym znakomity - wspomina Rafał Trzaskowski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.