Trudna sztuka sieciowania
"Siedź w kącie, znajdą cię" - to jedno z najgłupszych polskich przysłów. Przynajmniej w rzeczywistości pracowo-biznesowej. Bo przecież, by znaleźć zatrudnienie czy ubić interes, nie wystarczy być tylko dobrym. Trzeba jeszcze rozmawiać, bywać i uśmiechać się. Słowem budować sieć kontaktów. Bo w ostatecznym rozrachunku właśnie to się w życiu zawodowym liczy.
"Praktyczny przewodnik networkingu" uczy właśnie tej trudnej, ale kluczowej sztuki sieciowania. Krajowi spece od HR Grzegorz Turniak i Witold Antosiewicz zebrali w niezbyt grubej książeczce wiele drobnych i praktycznych porad. W większości celnych i ciekawych (choć jak przystało na publikację z pogranicza psychologii i biznesu jest tu i wiele truizmów). Nie przeszkadzają one jednak mieć o ich poradniku dobrej opinii.
"Praktyczny przewodnik..." uczy m.in. sztuki minglingu, czyli skutecznego wmieszania się z tłum w czasie targów czy konferencji. Podchodzimy więc tylko do pojedynczych osób albo grup otwartych. Pamiętamy o pochodzącej ze świata anglosaskiego zasadzie 3 x 12, która głosi: na pierwsze wrażenie składa się to, jak wyglądamy z odległości 12 stóp (3,5 metra), 12 cali (30 centymetrów) oraz jakie będzie naszych pierwszych 12 słów. Ten wyjątkowy tuzin powinien budzić w rozmówcy jedno wrażenie: "Jak mu się to u licha udało?!". Potem zamykamy usta i zaczynamy pytać (nie wypytywać!). A idealne proporcje rozmowy wyglądają następująco: my mówimy przez 30 - 40 proc. czasu, nasz interlokutor 60 - 70 proc.
Potem zaczyna się trudna sztuka wyciskania z tych zbudowanych znajomości korzyści dla siebie. No i to najtrudniejsze z wyzwań. Jak dostać od swojego kontaktu coś, na czym nam zależy, ale bez konieczności proszenia go o to wprost. Kto zna te wszystkie sztuczki, pewnie nie potrzebuje tej książki. Cała reszta coś z niej jednak dla siebie wyczyta.
Trzeba tylko uważać, by nie przesadzić. Tak jak pewien bułgarski dyplomata na przyjęciu, w którym miałem okazję uczestniczyć kilka lat temu. Razem ze znajomym cypryjskim dziennikarzem wdaliśmy się wówczas w niezobowiązującą pogawędkę z ambasadorem Bułgarii w Szwajcarii. Small talk zszedł w kierunku różnic pokoleniowych. Wtedy ambasador błysnął anegdotą. Zacytował - zdaje się - Marka Aureliusza. Oczywiście w oryginale. Coś o tym, że starzy już za jego czasów zżymali się na młodych. Mnie zaimponował. Ale Cypryjczyk nie dał się zwieść. "Hmmm, co za zbieg okoliczności. Kilka tygodni temu poznałem w Ankarze bułgarskiego ambasadora i tak się składa, że opowiedział mi tę samą anegdotę...". Rozmowa się urwała, a dyplomata ulotnił się jak kamfora.
Prawdopodobnie został przyłapany na bezceremonialnym używaniu rad z jakiegoś podręcznika small talku dla bułgarskiej służby dyplomatycznej.
@RY1@i02/2012/164/i02.2012.164.186001200.802.jpg@RY2@
Grzegorz Turniak, Witold Antosiewicz, "Praktyczny przewodnik networkingu", Helion/OnePress, Gliwice 2012
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu