Pozory mylą
Znacie to uczucie, kiedy oczekujecie czegoś wspaniałego, a rzeczywistość rozczarowuje? Tak jest np. z wakacjami w Egipcie. Na zdjęciach w katalogu widzicie ładne dziewczyny pod palmami, kieliszki wypełnione po brzegi koktajlem "Sex on the Beach" i plaże z delikatnym piaskiem. Do tego przedstawicielka biura podróży zapewnia, że będziecie mieli szansę zobaczyć rafę koralową i delfiny. Zanurzacie się w jej błękitnych i głębokich jak Morze Czerwone oczach, wyciągacie z portfela kartę kredytową i biegniecie do domu się pakować. Czar jednak szybko pryska.
Już w chwili, gdy samolot podchodzi do lądowania na środku pustyni, chcecie biec do kabiny pilotów i błagać, żeby zawrócili. Później jest gorzej. Zamiast nastolatek spotykacie w hotelu brytyjskich emerytów, miejsce seksu na plaży w płynie zajmują plastikowe kubeczki z rozcieńczonym wodą lokalnym rumem, a piasek na plaży okazuje się gruboziarnisty. Tak bardzo, że jeżeli na nogach nie macie letniej odmiany gumiaków, po dojściu do wody z waszych stóp wytryśnie więcej krwi niż w obu częściach "Kill Bill". Bogatsi w te wrażenia postanowicie resztę urlopu spędzić koło hotelowego basenu. Spróbujcie jednak niechcący nabrać w usta wody, którą jest wypełniony, a resztę wakacji spędzicie, poznając, czym jest klątwą faraona. A jest gorsza niż biblijne dziesięć plag egipskich.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.