Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Pozory mylą

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Znacie to uczucie, kiedy oczekujecie czegoś wspaniałego, a rzeczywistość rozczarowuje? Tak jest np. z wakacjami w Egipcie. Na zdjęciach w katalogu widzicie ładne dziewczyny pod palmami, kieliszki wypełnione po brzegi koktajlem "Sex on the Beach" i plaże z delikatnym piaskiem. Do tego przedstawicielka biura podróży zapewnia, że będziecie mieli szansę zobaczyć rafę koralową i delfiny. Zanurzacie się w jej błękitnych i głębokich jak Morze Czerwone oczach, wyciągacie z portfela kartę kredytową i biegniecie do domu się pakować. Czar jednak szybko pryska.

Już w chwili, gdy samolot podchodzi do lądowania na środku pustyni, chcecie biec do kabiny pilotów i błagać, żeby zawrócili. Później jest gorzej. Zamiast nastolatek spotykacie w hotelu brytyjskich emerytów, miejsce seksu na plaży w płynie zajmują plastikowe kubeczki z rozcieńczonym wodą lokalnym rumem, a piasek na plaży okazuje się gruboziarnisty. Tak bardzo, że jeżeli na nogach nie macie letniej odmiany gumiaków, po dojściu do wody z waszych stóp wytryśnie więcej krwi niż w obu częściach "Kill Bill". Bogatsi w te wrażenia postanowicie resztę urlopu spędzić koło hotelowego basenu. Spróbujcie jednak niechcący nabrać w usta wody, którą jest wypełniony, a resztę wakacji spędzicie, poznając, czym jest klątwą faraona. A jest gorsza niż biblijne dziesięć plag egipskich.

W motoryzacji też jest trochę takich "egipskich zaskoczeń". Po niektórych autach spodziewacie się cudów, kupujecie je, po czym okazuje się, że nie spełniają waszych oczekiwań. Ci, którzy nie chcą eksperymentować wybierają volkswagena - to samochód, który nigdy nie rozczarowuje. Zbudowali go Niemcy, więc jest przewidywalny, solidny, spójny i nudny. Nie ma rozczarowań, nie ma też zaskoczeń. Ta teoria nie sprawdza się tylko w przypadku jednego modelu - CC w wersji z sześciocylindrowym silnikiem o mocy 300 koni. Zanim do niego wsiadłem, byłem przekonany, że mam do czynienia z passatem, którego styliści potraktowali żelazkiem, przez co stał się mniej wygnieciony i bardziej elegancki. Ale wiedziałem, że się pomyliłem tuż po tym, jak odpaliłem silnik - V6 na zimno brzmi jak bóg płuczący gardło podczas porannej toalety. Gdy wskazówka obrotomierza zbliża się do czwórki, odgłosy przypominają już chrapanie, a gdy mija szóstkę słychać tylko boski krzyk.

Pokochałem nie tylko dźwięki tej jednostki, lecz także to, że jest ona zaprzeczeniem obecnych trendów - 300 koni upchnięto tu w 3,6 litra pojemności, a nie w turbosprężarkach. Mamy więc do czynienia z czystą, niczym nieskażoną mocą, która w dodatku przenoszona jest na asfalt przez cztery koła. Nie znam drugiego auta tej klasy, które pokonywałoby zakręty z taką lekkością, mającego tak duże rezerwy bezpieczeństwa i dającego tyle frajdy z prowadzenia. Z drugiej strony, na co dzień CC można jeździć jak zwykłym passatem - jest komfortowy, wygodny i, jak na swoją moc, nie pali dużo. W trasie, przy rozsądnej jeździe wystarczy mu 8 - 9 litrów benzyny.

Najlepsze w CC w tej wersji jest jednak to, że jest całkowicie niepozorny. Wygląda jak elegancka stateczna limuzyna, a potrafi skopać zderzak niejednemu autu sportowemu. Z czystym sumieniem mogę go zatem wpisać na niedługą listę aut, które chciałbym postawić w swoim garażu. Pod warunkiem że będzie to wersja bez panoramicznego dachu - w żadnym wypadku nie zamawiajcie tego dodatku. Sprzedawca zapewniał was będzie, że dzięki niemu do wnętrza auta "wpadnie trochę światła", ale w rzeczywistości jedynym, co przez niego wpada, jest ogromna ilość hałasu. Taka szczypta Egiptu w bardzo zaskakującym volkswagenie.

@RY1@i02/2012/130/i02.2012.130.18600100a.803.jpg@RY2@

@RY1@i02/2012/130/i02.2012.130.18600100a.804.jpg@RY2@

Łukasz Bąk, zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj

Łukasz Bąk

zastępca kierownika działu życie gospodarcze kraj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.