Wykolejony
Polska kolej wjechała w XXI wiek, dołączyliśmy do europejskiej pierwszej ligi - powiedział w telewizji wysoko postawiony człowiek z PKP, opierając się o dziób pendolino. Ponoć docelowo ma się nazywać "pędolino", aby kojarzyło się pasażerom z niewyobrażalną prędkością 200 km/h, jaką ma osiągać. Niestety, tylko na niektórych prostych. W zasadzie to tylko na jednej - kilkukilometrowym odcinku w okolicach Włoszczowy. Co więcej, tuż po osiągnięciu 200 na godzinę skład od razu będzie musiał hamować, żeby zatrzymać się na stacji i przewietrzyć wagony (bo wiadomo, że nikt nie wysiada i nikt nie wsiada). Ale grunt, że jest dobry przekaz piarowy: Pendolino pojedzie 200 km/h.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.