Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Cała prawda o przedsiębiorcy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Przedsiębiorczość to słowo, które w debacie ekonomicznej III RP odmieniliśmy już przez wszystkie przypadki. I to niezliczoną ilość razy. A jednak Jerzy Cieślik potrafił napisać o niej dobrą niebanalną książkę.

Na początek słów kilka o autorze - to jeden z najbardziej doświadczonych przedstawicieli pierwszego pokolenia polskich menedżerów rozkręcających w III RP zachodnie korporacje. Działał w sektorze doradczym przez 23 lata, zasiadając w zarządzie polskiego przedstawicielstwa konsultingowego giganta Ernst & Young. W latach 1996-2000 będąc tegoż zarządu prezesem.

Zwykło się w takich miejscach pisać, że doświadczony autor "miał sposobność poznania tematyki przedsiębiorczości nie tylko od strony teoretycznej, ale i od podszewski". Muszę jednak przyznać, że wiedząc o praktycznym otrzaskaniu Cieślika z tematem, trochę się o losy tej książki obawiałem. Obawiałem się, że będzie to kolejna opowieść o przedsiębiorczości pisana z perspektywy dużego i dobrze odżywionego zachodniego kapitału. Obawiałem się, że zamiast krytycznej analizy dostaniemy pochwałę wielkiego sukcesu polskiej transformacji, która z tej właśnie perspektywy wygląda pewnie bardzo imponująco. Krótko mówiąc - obawiałem się, że dostanę rytualną pochwałę polskiej przedsiębiorczości.

Na szczęście jednak te wszystkie obawy okazały się nieuzasadnione. Bo Jerzy Cieślik potrafił wyjść poza wąską perspektywę menedżerską i naprawdę spojrzał na przedsiębiorczość okiem akademika. Którym - o czym najpóźniej w tym miejscu wspomnieć należy - również jest, bo od lat prowadzi badania na Akademii Leona Koźmińskiego, gdzie prowadzi nawet jednostkę o nazwie Centrum Przedsiębiorczości.

Profesor Cieślik na przedsiębiorczość patrzy bardzo szeroko. Po pierwsze pokazuje, jak zmieniło się w czasie ostatnich 80 lat postrzeganie przedsiębiorczości - od figury biznesmena jako schumpeterowskiego twórczego destruktora, zmieniającego reguły gry i który z tego powodu powinien być postrzegany jako współczesny heros, przez fazę skanalizowania przedsiębiorczości w dużych korporacjach i późniejsze ponowne odkrycie sektora drobnych i średnich przedsiębiorstw, aż po przedsiębiorczość akademicką, społeczną czy obecną w sferze kultury. Po drugie - Cieślik pokazuje, że przedsiębiorcy nie byli i nigdy nie będą gatunkiem jednorodnym. Bo nawet w tak wąskiej podkategorii jak mały biznes znajdziemy przedsiębiorców wartości nadrzędnych (firmy rodzinne), przedsiębiorców poruszających się w płynnej przestrzeni między etatem a firmą pracodawcą, jak również przedstawicieli przedsiębiorczości nierównych szans oraz szarej strefy.

Największą zaletą tej książki jest jednak to, że Jerzy Cieślik próbuje te wszystkie teoretyczne narzędzia do badania biznesu przyłożyć do rodzimej rzeczywistości, łamiąc przy okazji kilka obiegowych opinii towarzyszących polskiej debacie na ten temat. Na przykład pojawiający się często pogląd, że im więcej osób para się przedsiębiorczością, tym lepiej. Takich nieoczywistych recept i spostrzeżeń jest w tej książce dużo więcej. I nawet jeśli komuś po jej lekturze zabraknie krytycznego pociągnięcia niektórych wątków, to i tak nie powinien narzekać. Bo teraz przynajmniej wie z dobrze poinformowanego źródła, w którą stronę ciągnąć.

@RY1@i02/2014/226/i02.2014.226.000002800.802.jpg@RY2@

Jerzy Cieślik, "Przedsiębiorczość - polityka - rozwój", Wydawnictwo Akademickie Sedno, Warszawa 2014

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.