Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Będziemy gotowi na Niemców, nie będziemy się ich bać

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

ADAM NAWAŁKA, selekcjoner reprezentacji Polski, opowiada o swoich wrażeniach z mundialu

Jaki to był mundial?

Jeden z najlepszych, jakie pamiętam. Fantastyczne mistrzostwa. Od samego początku mecze były na bardzo wysokim poziomie.

Zdziwiło pana, że tak istotną rolę w Brazylii odegrały zespoły drugiego planu: Kostaryka, Meksyk, Algieria?

Algieria to był niedoceniany zespół. Dużo urodzonych poza ojczyzną, głównie we Francji, wyszkolonych w Europie, występujący w wielu ligach. Grali na bardzo dobrym poziomie. W 1/8 finału z Niemcami mogło dojść do sensacji. W przypadku zespołów z Ameryki Łacińskiej spodziewałem się, że mogą namieszać. Kolumbia, Chile, Kostaryka, Meksyk to drużyny, które wniosły wiele radości i emocji do tych mistrzostw.

Powszechna opinia głosi, że mundial pokazał, jak bardzo świat nam odjechał. Ale prezes PZPN Zbigniew Boniek przekonywał, że wyszlibyśmy z grupy.

Spokojnie, musimy znać swoje miejsce. Wiadomo, że przed nami jest jeszcze wiele pracy. Ja akurat jestem optymistą i wierzę, że krok po kroku, cierpliwą pracą osiągniemy naprawdę dobry poziom. Moja strategia gry, którą chcę wprowadzić, ma być oparta na pressingu i grze zespołowej. Warto pamiętać, że wszystkie drużyny, które pojechały na mundial, miały przed nim sporo czasu na przygotowania, na dopracowanie szczegółów. A my w tym składzie mieliśmy jedno zgrupowanie.

Niemcy, nasi rywale w eliminacjach Euro 2016, zrobili na panu wrażenie w półfinale z Brazylią?

Zdziwiły mnie rozmiary ich zwycięstwa (7:1 - red.), natomiast jeśli chodzi o styl gry, to zaskoczenia nie było. Akurat Niemcy doskonale są mi znani. Przed meczem z Brazylią byli dla mnie wielkim faworytem.

W Brazylii nie widział pan pasji, możliwości?

Przede wszystkim Niemcy grają niezwykle konsekwentnie i potrafią wykorzystać każdą słabość przeciwnika. Brazylijczycy do momentu straty pierwszej bramki prezentowali się w miarę nieźle, ale presja wyniku, nastawienie i atmosfera powodowały, że próbowali "otworzyć" grę, zagrać ofensywnie. Przez chwilę wyglądało to nawet obiecująco, ale po pierwszej straconej bramce wszystko runęło. Taktyka przestała istnieć, a Niemcy poczuli krew. Z nimi trzeba zupełnie inaczej grać. No, ale to nie nowina, my wiedzieliśmy już o tym wcześniej.

11 października staniemy z nimi oko w oko...

No tak, prawdopodobnie spotkamy się z mistrzami świata (rozmowa została przeprowadzona przed finałem - red.). Zapewne w ich drużynie będzie kilka personalnych roszad, ale oni nie zmieniają swojego sposobu gry. Nie możemy się jednak bać, będziemy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu. Tego jestem pewien.

Ma pan już na nich pomysł?

Nie chcę mówić o pomysłach. Przygotowanie drużyny to jest proces, który wymaga przede wszystkim ciężkiej pracy. Musimy stawić im czoła, z wiarą, determinacją i konsekwencją w realizowaniu założeń. I przy okazji pamiętać, że po drodze do mistrzostw Europy czeka nas więcej wyzwań, nie tylko mecz z Niemcami.

Wróćmy jeszcze na chwilę do Brazylii. Najlepszy piłkarz turnieju pańskim zdaniem?

Waham się, bo nie było jednego zawodnika, który jednoznacznie wyrósłby ponad wszystkich. W przypadku Niemców, żeby przy nich zostać, kluczowymi zawodnikami na pewno byli Mueller i Hummels. Ten pierwszy jest niezwykle wszechstronnym zawodnikiem. Potrafi się znaleźć jako pomocnik i jako "dziewiątka", niebywale pracowity facet. A jego mobilność powoduje, że nieistotne stają się nawet jego braki techniczne - bo on przecież nie czaruje techniką, a mimo to jest bardzo skuteczny. Ale - tak jak mówiłem wcześniej - w Brazylii jednostki liczyły się mniej, najważniejsza była zespołowość. Owszem, były mecze, w których np. Messi ciągnął Argentynę, ale im bliżej finału, tym bardziej widać było, że kluczem nie są indywidualności, tylko zespół. Dla nas to pozytywny sygnał, bo właśnie na takich podstawach chcemy budować kadrę.

@RY1@i02/2014/134/i02.2014.134.000001500.802.jpg@RY2@

MARCIN GADOMSKI/EAST NEWS

ADAM NAWAŁKA, selekcjoner reprezentacji Polski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.