W wolnej chwili
"Ten album zbiera wszystkie emocje, jakie towarzyszyły mi przez ostatnie dwa lata. A był to czas jak na karuzeli, najbardziej dziki w moim życiu, w którym spotkało mnie wiele dobrego, ale też złe historie. Chyba nikt nie jest w stanie przygotować się na tak szalony okres" - powiedział w niedawnym wywiadzie magazynowi "Billboard" Gerald Earl Gillum, czyli G-Eazy. Tak mówił o wydanej właśnie drugiej płycie "When It’s Dark Out". Nagrał ją przy pomocy cenionych w hiphopowym świecie producentów Boi-1da (Matthew Samuels), który pracował z Jay-Z i Eminemem czy Southside. Wokalnie udzielają się chociażby Big Sean, Chris Brown i niezwykle doświadczony Too $hort, który pracował przed laty m.in. z 2Pakiem i The Notorious B.I.G. Wydana zaledwie rok po debiucie "These Things Happen" płyta momentami przykuwa uwagę, niestety jako całość chyba nie spełnia standardów płyty wybitnej. Album faluje od hiphopowego bujania ("Some Kind of Drug") po ostrą rapową nawijkę pełną przekleństw ("You Got Me"). Faluje też jego jakość. G-Eazy nie musi się go wstydzić, ale też zapewne do historii gatunku nie przejdzie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.