Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Superbohaterowie i awangarda komiksowe nowości

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Nareszcie mamy w Polsce komplet historii z Batmanem narysowanych przez Tima Salea, którego rodzimy czytelnik miał już okazję poznać od najlepszej strony, czyli zaznajamiając się z trylogią stworzoną do spółki z Jephem Loebem. "Legendy Mrocznego Rycerza" uzupełniają kolekcję o ilustrowane przez Salea opowieści scenarzystów tej klasy co Alan Grant czy Darwyn Cooke. Ten pierwszy podpisał się pod dwoma historiami - mocno ironiczną o meczu softballu między zakładem karnym Blackgate a Azylem Arkham oraz opowieścią o drugoligowych łotrach świata DC, a ten drugi jest autorem zaledwie kilkunastostronicowej, ale znakomitej i dowcipnej relacji z nietypowej randki Catwoman i Batmana. Ładnie wydany album to przede wszystkim portfolio Salea, którego styl stale ewoluował, zaś obserwacja tych zmian, zamkniętych na kilkuset stronach, jest przyjemnością dla oczu.

Bartosz Czartoryski

Dziś to klasyka, ale początkowo "Azyl Arkham" przyjmowano ze zdziwieniem. Morrison nie dość, że odszedł od zakorzenionego w latach 80. imageu Batmana jako zafiksowanego na swoim celu pogromcy zła, to jeszcze dokonał swoistej dekonstrukcji innych ikonicznych postaci. Sięgnęła ona wielu poziomów, wizualnych i koncepcyjnych. Unikalna kreska Davea McKeana korzystającego z całej gamy środków wyrazu, od fotografii do malarstwa, idealnie koresponduje z treścią "Azylu Arkham", czyniąc go iście psychodelicznym. Nie jest to komiks idealny, widać w nim słabostki dramaturgiczne, szczególnie w finałowym akcie, dokuczać może chwilami aż nazbyt konfundująca, choć niezmiennie wpasowująca się w klimat narracja, lecz tak o Batmanie nie opowiadał chyba już nikt przedtem ani potem.

Bartosz Czartoryski

Za swój poprzedni album "Zdarzenie. 1908" Jacek Świdziński zdobył Nagrodę im. Henryka Sienkiewicza dla literatury popularnej. "Wielką ucieczką z ogródków działkowych" potwierdził, że jest jednym z najbardziej utalentowanych polskich komiksiarzy. W przeplatających się historyjkach, rysowanych pozornie prostą kreską (pojawiające się w recenzjach porównania do prac Sławomira Mrożka czy Bohdana Butenki są jak najbardziej na miejscu) opowiada o współczesnej Polsce. Ironicznie, zgryźliwie, czasami z zaskakującą empatią. Zaludnia plansze dziwakami, tropicielami spiskowych teorii i zwyczajnymi polskimi marudami, wrzucając ich w absurdalne sytuacje. "Wielka ucieczka..." to komiks histerycznie śmieszny, ale po jego lekturze można poczuć się jak jeden z bohaterów, który swoją sytuację podsumowuje w ten oto sposób: "Mam coraz większy niepokój egzystencjalny".

Jakub Demiańczuk

Wznowienie jednego z najlepszych polskich komiksów ostatnich lat. Obie części "Przebiegłego dochodzenia Ottona i Watsona" zostały zebrane w jednym tomie. Tytułowi bohaterowie - wymięty prywatny detektyw oraz jego biały szczur - najpierw prowadzą śledztwo w sprawie serii zgonów, potem próbują powstrzymać katastrofę, jaką wywołało Ministerstwo Kultury, wskrzeszając dawnych wieszczów. Doskonałe, kipiące od literackich cytatów, aluzji, pastiszów scenariusze Grzegorza Janusza zyskały godną oprawę w postaci ilustracji Krzysztofa Gawronkiewicza. Komiks, choć osadzony w warszawskich (sur)realiach i odwołujący się do polskiej klasyki, spodobał się nie tylko nad Wisłą: pierwszy tom zdobył nagrodę w konkursie telewizji Arte i wydawnictwa Glenat. Od premiery minęło zaledwie dziesięć lat, ale to już klasyka.

Jakub Demiańczuk

Co by się stało, gdyby Bóg nagle pojawił się na Ziemi? Francuski artysta Marc-Antoine Mathieu daje bardzo prawdopodobną odpowiedź: bardzo zabawną, ale przerażającą jednocześnie. Bóg BÓG (trzeba przecież mieć imię i nazwisko) najpierw staje się gwiazdą mediów, potem przynoszącą konkretne zyski marką, a wreszcie przedmiotem procesu, który ma dowieść jego istnienie lub mu zaprzeczyć. Kapitalny, błyskotliwy komiks: jakby Gore Vidal do spółki z Philipem Pullmanem i Franzem Kafką postanowili pochylić się nad kondycją współczesnej wiary, zaprzęgając do tego myśl francuskich filozofów. Ale nie jest to jedynie popis erudycji i żonglerka sloganami. Mathieu krytycznie patrzy na współczesne społeczeństwo i kulturę, a do jego obserwacji będziecie często wracać.

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.