Dziennik Gazeta Prawana logo

Starość jest piękna?

28 czerwca 2018

Bywa, warto się o to starać - przekonują bohaterowie sztuki "Błogie dni". Jeśli im się udaje, jest to zasługa aktorów - Jadwigi Jankowskiej-Cieślak i Jana Peszka

Ma rację Joanna Crawley, gdy w programie do spektaklu Wojciecha Urbańskiego pisze, że współczesna dramaturgia irlandzka raczej nie kojarzy nam się z niczym błogim. Prędzej już z mordowanymi kotami i rozbijanymi czaszkami, znanymi dobrze z popularnej także w Polsce twórczości świetnego skądinąd Martina McDonagha. Jednak irlandzkie sztuki to nie tylko "Porucznik z Inishmoore" i "Czaszka z Connemary". To także Conor McPherson, którego w żadnym razie nie da się zaliczyć do brutalistyczno-poetyckiego nurtu uosabianego przez McDonagha. Pamiętam dobrze "Tamę", gdzie bar gdzieś na prowincji skupiał najbardziej porozbijane indywidua, które przychodzą napić się piwa i opowiedzieć historię. Sztuki McPhersona, także "Dublińska historia", zawsze zdawały mi się fantastycznym wehikułem opowieści. Przyznaję, że zatęskniłem za nimi podczas seansu w Ateneum. "Błogie dni" warto docenić, ale to jednak całkiem inna klasa.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.