Dziennik Gazeta Prawana logo

LITERACKIE NOWOŚCI

Choć polskie wydanie "Kiksów klawiatury" ukazuje się zaledwie kilka tygodni po śmierci Terryego Pratchetta, to wcale nie jest pożegnanie z pisarzem. Przed nami jeszcze premiery "Długiej Utopii" oraz kolejnej opowieści ze Świata Dysku, a poza tym nie mam wątpliwości, że prozą brytyjskiego autora zachwycać się będą kolejne pokolenia czytelników. "Kiksy..." będą jednak lekturą obowiązkową nie tylko dla fanów Pratchetta. Wybrane eseje, mowy, artykuły prasowe układają się bowiem w coś znacznie ważniejszego niż autorski komentarz do rzeczywistości. Owszem, zawarte w pierwszej części książki teksty stanowią swego rodzaju przypisy do biografii, opowiadają o książkowych fascynacjach i pisarskich obowiązkach. Znajdziecie tu i anegdoty, i wspomnienia, i rozmaite konteksty, które pozwolą jeszcze lepiej zgłębić literaturę Pratchetta. Ale prawdziwe emocje budzą teksty z drugiej części zbioru: te, które powstały po zdiagnozowaniu u pisarza choroby Alzheimera. Jest w nich próba pogodzenia się z nieuchronnością losu, rozpaczliwa walka o prawo do godnej śmierci, lecz także gniew, który - jeśli wierzyć słowom Neila Gaimana - napędzał całą twórczość Brytyjczyka. Powszechnie uznaje się Pratchetta za humorystę, ale sam autor nie chciał być tak postrzegany. Cytując Chestertona, przypomina, że "zabawne" wcale nie jest przeciwieństwem "poważnego". "Kiksy klawiatury" są tego najlepszym dowodem.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.