Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Pragnienie tryumfu

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Olimpijski medal nie maluje świata na złoto. Bracia Schultz, amerykańscy zapaśnicy, medaliści igrzysk w Los Angeles, nadal ćwiczą w zatęchłych, odrapanych salach gimnastycznych i chałturzą na szkolnych apelach. Starszy Dave chce poświęcić czas rodzinie, żonie i dwójce dzieci. Młodszy Mark nadal głodny jest sukcesu, ale ma świadomość, że został skazany na szare, prowincjonalne życie. Ucieczkę od marazmu oferuje mu ekscentryczny miliarder John du Pont, który kawałek swojej posiadłości - tytułowej farmy Foxcatcher - chce zaadaptować na nowoczesny ośrodek treningowy, gdzie Mark miałby szkolić i siebie, i przyszłych mistrzów.

Du Pont traktuje swoją prywatną drużynę zapaśniczą jako przedłużenie złamanego ego. Cierpiący na niezliczone kompleksy, odizolowany od rzeczywistości, zduszony przez matkę bogacz to rozkapryszony dziwak z postępującą megalomanią, który oczekuje jedynie pochlebstwa. O ile Mark jest podatny na nacisk dominującej osobowości krezusa, o tyle niezależny Dave drażni du Ponta. Konflikty tego trójkąta doprowadzą do nieuchronnej tragedii. To wszystko historia prawdziwa, du Pont faktycznie sięgnął po broń. Dlaczego? "Foxcatcher" milczy.

Bennett Miller skupia się nie na psychologii zbrodni, sugerując jej banalność, ale na oportunistycznym - czytaj: "oscarowym" - eksploatowaniu aktora, którym jest faktycznie znakomity, zmieniony charakteryzacją Steve Carell jako du Pont. Zresztą pozostali członkowie obsady - Channing Tatum (Mark) i Mark Ruffalo (Dave) - również dają z siebie wszystko. Owijając swój film kokonem nieznośnej powagi, Miller ślamazarnie prowadzi historię szaleństwa, pragnienia tryumfu i lęku przed goryczą porażki, która powinna mrozić krew w żyłach. "Foxcatcher" jest nieudolnie rozpięty pomiędzy satyryczną obserwacją upadku etosu zbudowanego na kapitalizmie amerykańskiego snu a opowieścią o człowieku osobliwym, destrukcyjnym tyranie, którego pochłonęła nienawiść do świata niegodzącego się na narzucenie mu chomąta.

@RY1@i02/2015/005/i02.2015.005.19600020d.802.jpg@RY2@

SONY PICTURES

Bartosz Czartoryski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.