Dziennik Gazeta Prawana logo

Święto małych rzeczy

15 lipca 2016

ALTERNATYWA Australijczycy z The Avalanches powracają z nową, niesamowitą płytą po 16 latach przerwy. W sierpniu zaprezentują ją na żywo w Krakowie

T he Avalanches wydali swój pierwszy album, kiedy świat zachwycał się hiphopowym mistrzostwem Eminema, jakie osiągnął na albumie "The Marshall Mathers LP", słodkim popem Britney Spears z jej "Oops!... I Did It Again", a polski muzyczny zakątek żył "Kinematografią" Paktofoniki. Właśnie wtedy, po kilku latach wspólnego muzykowania pod różnymi dziwnymi nazwami (m.in. Swinging Monkey Cocks), kilku Australijczyków postanowiło wydać debiut jako The Avalanches. Na "Since I Left You" pobawili się kolażem sampli popowych przebojów i mniej znanych numerów głównie z lat 60., dając tym samym upust swojej fascynacji kapelami pokroju The Beach Boys i tworząc discopopową mieszankę, która dała im znakomite recenzje i miejsce w pierwszej dziesiątce listy przebojów na Wyspach. Od tego czasu minęło 16 lat, to w muzyce różnica epok. W tym czasie The Avalanches nie zawiesili gitar na stojakach, wciąż komponowali, choć szum wokół nich się mocno wyciszył. Członkowie zespołu grali w międzyczasie DJ-skie sety albo pracowali nad muzyką do musicalu "King Kong". Cały czas pisali nowe piosenki, które wreszcie w tym roku udało im się złożyć w całość o nazwie "Wildflower".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.