Dziennik Gazeta Prawana logo

Literackie nowości

3 lipca 2018

"Na zwrot »Jak leci?« przedstawiciel żadnego innego narodu nie odpowiada wyczerpującą analizą historii choroby, sytuacji rodzinnej, trudności ekonomicznych i problemów seksualnych (to reguła)" - czytamy w jednym z aforyzmów zawartych w książce "Nieszczęście bycia Grekiem". Trudno nie ulec podejrzeniu, że jej autor Nikos Dimou - Ateńczyk, którego wisielcze poczucie humoru przypadło do gustu rzeszom czytelników, nigdy na swojej drodze nie spotkał Polaka. Wiedziałby wówczas, że jest na świecie jeszcze jeden naród, który żyje mitem, w rozkroku pomiędzy manią wielkości i pamięcią imponującej przeszłości a wiecznym poczuciem zbiorowego kompleksu niższości. Szukamy bratanków w Węgrach, a może powinniśmy się zbratać z Grekami? Dimou pisze: "»Naród winien postrzegać jako narodowe to, co jest prawdziwe«. My tymczasem, i to od wielu lat, usilnie skłaniamy się do czegoś odwrotnego". Ktoś z kraju nad Wisłą pomyślałby: przecież to wszystko, wypisz wymaluj, o nas. Olga Tokarczuk mogła w "Księgach Jakubowych" przedstawić alternatywną wizję czasów, w których Kmicic i Oleńka przeżywali swoje miłosno-patriotyczne przygody, ale my przecież wciąż kurczowo się trzymamy Sienkiewicza. Grecy kurczowo trzymają się Homera i Aleksandra Wielkiego. Nikos Dimou napisał "Nieszczęście bycia Grekiem" w latach 70., w czasach junty czarnych pułkowników. Rzecz do dziś bawi - choć podobno wyłącznie tych, którzy nie są Grekami. Z drugiej strony fakt, że książka Dimou sprzedawała się latami w tak ogromnych nakładach, dowodzi, że nawet Grecy nauczyli się zdroworozsądkowego dystansu do samych siebie, którego wciąż brakuje Polakom.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.