Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadal wierzysz w geocentryzm?

1 lipca 2018

FILOZOFIA

Kiedy dwa lata temu trwała - jak się okazało, bezskuteczna - walka z próbami przywrócenia do polskiego systemu prawnego zgody na ubój zwierząt bez uprzedniego ogłuszenia (błędnie zwanego rytualnym), pewien znany prawicowo-katolicki publicysta uznał za stosowne wypowiedzieć się na temat (braku) prawa zwierząt do w miarę znośnego życia i na ile się da bezbolesnej śmierci. Stwierdził mianowicie, że prawa moralne przysługują tylko tym, którzy mają również moralne obowiązki. Nie wspomniał przy tym, że twierdzenie to jest identyczne z koncepcją etyki Kanta, gdyż zapewne osłabiałoby to powszechne zainteresowanie. Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać - internet gotował się chociażby od analogii do noworodków, od których wszak nie można wymagać wypełniania jakichś moralnych obowiązków, a nie jest to równoznaczne z przyzwoleniem na ich zarzynanie. Ani Kant, ani wspomniany publicysta nie uwzględnili bowiem argumentu z potencjalności, który w etyce pojawił się o wiele później, a dla tego drugiego zapewne nie miałby znaczenia, bo jego etyka właściwie ogranicza się do wywodzonego z tomizmu personalizmu (status osoby, a z nim prawa, przysługuje w nim wyłącznie człowiekowi, za to od poczęcia). Książka Urszuli Zarosy nie jest oczywiście odpowiedzią na tamto wystąpienie, wspominam o nim, bo jest dowodem na potrzebę takiego kompendium wiedzy o etyce (nie tylko wobec zwierząt). I spełnia to zadanie znakomicie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.