W wolnej chwili
To jeden z tych zespołów, które przed przesłuchaniem nie mówią mi zupełnie nic, ale już po kilku minutach z ich płytą zaczynam przeglądać internet, wpisując ich nazwę w wyszukiwarce. Liima bowiem przykleiła się do mnie (nazwa zespołu po fińsku znaczy klej) od pierwszego numeru i nie chce się oderwać. Liimę stworzyli fiński perkusista Tatu Rönkkö oraz członkowie duńskiej formacji indierockowej Efterklang. Nagrany w zaledwie trzy dni i na żywo krążek to mieszanka głównie syntetycznych dźwięków i wokaliz. Wyszła z tego rytmiczna elektronika z mrocznymi naleciałościami i odwołaniami do progrocka (numer "Roger Waters" ma nawet motyw zaczerpnięty z "Money" Pink Floyd). Liima nie gra muzyki, która zapewni im wielki rozgłos, ale fanów ambitnej elektroniki od razu wciągnie. Tym bardziej że zdarzają im się takie potencjalne przeboje jak singlowy "Amerika". Dajcie im szasnę, a gwarantuję, że nie poprzestaniecie na jednym przesłuchaniu. Warto trzymać kciuki za ich przyjazd do Polski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.