Budowlanka szuka pomysłów na odwrócony VAT
Istny dom wariatów. Firmy budowlane zamiast myśleć o rozpoczynającym się sezonie, po omacku szukają sposobu na to, by nie paść ofiarą nowych przepisów o odwrotnym obciążeniu. Przypomnijmy: od nowego roku są nim objęte usługi budowlane świadczone przez podwykonawców. Efekt jest taki, że muszą oni płacić podatek od zakupów z własnych pieniędzy, a o jego zwrot mogą wystąpić do fiskusa dopiero w momencie składania deklaracji. Branża dwoi się i troi, by wyjść cało z opresji. Firmy występują już nie tylko o interpretację indywidualną do szefa KAS, lecz także do prezesa GUS z prośbą o klasyfikację ich usług. Wydaje się to logiczne, bo znowelizowane przepisy odwołują się do Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, wskazując, które konkretnie usługi są objęte procedurą odwrotnego obciążenia VAT. Są też i takie firmy, które wprowadzają do umów z kontrahentami zapisy wprost wskazujące, kto jest podwykonawcą, a kto głównym wykonawcą, ewentualnie składają oświadczenia, jak widzą swoją rolę w procesie inwestycyjnym. Czy tego typu działania przyniosą oczekiwane rezultaty, a przede wszystkim realną ochronę przed fiskusem? Odpowiedź na to pytanie znajdą państwo na stronach Podatków i Księgowości.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.